Aluzja do nazwy zespołu naszych sobotnich rywali to nie jedyna górska asocjacja w tym artykule. Starcie 14 kolejki PikoSport Dolnośląskiej III Ligi Siatkówki Mężczyzn z TechniSat EMS SMS Olimp Oborniki Śląskie było spotkaniem na szczycie ligowej tabeli. Drużyna gospodarzy, zajmująca 3. pozycję w tabeli,  podejmowała naszych siatkarzy zajmujących od 6. kolejki fotel lidera. Spotkanie zapowiadało się niezwykle ciekawie ze względu na wysoką formę obu drużyn w ostatnich tygodniach. Do serii zwycięstw graczy Krzysztofa Pilawy i Krystiana Bobko nasi kibice już się pewnie przyzwyczaili, jednak godny podkreślenia jest fakt, że zawodnicy z Obornik także mogli pochwalić się dobrymi rezultatami w ostatnio rozegranych spotkaniach. Każda seria jednak musi się kiedyś skończyć, a w sobotę to siatkarze Volleya sprowadzili Olimp na ziemię. 14 zwycięstwo z rzędu stało się faktem, co sprawia, że między nami, a trzecią drużyną tabeli powstała punktowa przepaść ( dalej trzymamy się górskiej terminologii). Sprawia to, że na 4 kolejki przed końcem rozgrywek jesteśmy niemal pewni awansu do Turnieju Ćwierćfinałowego o Awans do 2 Ligi. Jednak - jak to w górach – o zdobyciu szczytu i realizacji celu można powiedzieć dopiero wtedy, kiedy stanie się na wierzchołku. Dla nas wyznaczona data ataku szczytowego to 10.05, czyli data zakończenia Turnieju Finałowego o Awans do 2 Ligi. Jednak do tego celu jeszcze daleka droga, a nasz zespół skupia się na każdym następnym kroku na ligowym szlaku czyli kolejnych meczu i budowaniu wysokiej formy i jej stabilizacji. Po obszernym wprowadzeniu w okoliczności sobotniego meczu i układ ligowej tabeli zapraszamy do przeczytania relacji ze starcia w Obornikach Śląskich.  A jest o czym opowiedzieć…

 

Mecze z zespołem obornickiego Olimpu zawsze przynosiły spore emocje. Czasami nawet w nadmiarze jak zeszłoroczne wyjazdowe starcie w Obornikach – kto był wtedy na meczu z pewnością pamięta emocje towarzyszące tamtemu spotkaniu, niestety przegranemu 1:3 z późniejszym zwycięzcą dolnośląskiej 3 ligi. Tym razem okoliczności spotkania były zgoła odmienne. To my przystępowaliśmy do meczu z pozycji faworyta. I to pomimo rozgrywania spotkania na wyjeździe i wyjazdowego zwycięstwa siatkarzy z Obornik w poprzedniej kolejce z wiceliderem LZS Średzianin Środa Śląska 3:0. Ekipa trenerów Pilawy i Bobko przystępowała do starcia z zamiarem pozostania jedyną niepokonaną drużyną w lidze. Ciekawie zapowiadający się mecz przyciągnął do Obornik Śląskich kilkudziesięciu naszych kibiców, którzy na czas meczu przejęli władanie nad obornickim OSiRem. Był jeszcze jeden jelczański akcent, a mianowicie spotkanie sędziował jako pierwszy sędzia Pan Robert Praisnar, co w pomeczowych informacjach na kanałach społecznościowych Olimpu było podawane jak główny powód ich porażki. Jednak powróćmy z wirtualnej, alternatywnej rzeczywistości do obiektywnego opisu meczu i jak przystało na artykuł zachowania dziennikarskiego obiektywizmu. ? Do kwestii emocji wywołanych decyzjami sędziowskimi jeszcze wrócimy, ale wypada wrócić do podnóża całej historii.

 

Do wyjściowego składu trenerzy Volleya desygnowali Tomasza Reczucha, Michała Jagiełło, Marcina Bielę, Macieja Cierniaka, Jędrzeja Jasielskiego i Mateusza Sykałę. Pozycja libero to oczywiście Filip Lebioda. Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy prowadzili odpowiednio 7:3 i 9:4. Były to jednak  złe miłego początki. Pierwszy punkt na konto IM Faurecia Volley zapisał efektownym, atomowym zbiciem z 6. strefy Maciek Cierniak, co okazało się preludium do bardzo dobrego spotkania tego zawodnika. Przy zagrywce Mateusza Sykały odrobiliśmy całe straty i na tablicy wyników widniał rezultat 9:9. Wtedy doszło do pierwszej sędziowskiej kontrowersji. Zawodnicy z Obornik nie mogli się pogodzić z odgwizdanym im przez sędziego podwójnego odbicia. Inne zdanie niż pierwszy arbiter miał także drugi sędzia tego spotkania, który udał się do głównego arbitra na rozmowę. Decyzja jednak została podtrzymana, co wzbudziło sprzeciw u naszych rywali. Podczas spotkania bardzo często kontestowali decyzje arbitrów udając się na długie pogawędki, które niczego nie zmieniały. Trzeba przyznać, że w spotkaniu można było doliczyć się kilku sędziowskich pomyłek, ale koniec końców pokrzywdzone były obie strony w zbliżonych proporcjach (przynajmniej taki był nasz punkt widzenia). Wróćmy jednak do czysto sportowych emocji, od remisu 9:9 nasi zawodnicy zaczęli grać coraz pewniej wzmacniając zagrywkę i grając na wysokiej skuteczności w ataku. Dużo pozytywnej energii dodawali im kibice Volleya, którzy coraz głośniej dopingowali swoich ulubieńców. Na zmianę za Macieja Cierniaka wszedł Wojciech Chomąt. Pierwszy set spotkania zakończył się wynikiem 25:21  dla IM Faurecia Volley.

 

W drugiej partii siatkarze z Jelcza-Laskowic złapali wiatr w żagle i dużo pozytywnego luzu. Trenerzy naszej drużyny zaczęli seta w takim samym ustawieniu jak na początku meczu. W drugim secie wychodziło nam niemal wszystko. Szybko zbudowaliśmy przewagę nad rywalami, a potem ją konsekwentnie powiększaliśmy wykorzystując kolejne kontry, które mieliśmy dzięki doskonałym obronom. W tym elemencie gry tradycyjnie uwijał się jak w ukropie nasz libero Filip Lebioda. W trakcie seta na podwójną zmianę wchodzili Kamil Skolimowski i Grzegorz Bobek. Na przyjęciu pojawił Mateusz Michalak, jako libero nominalny przyjmujący Dawid Łapiak, a na środku siatki Piotr Karłowicz, który skończył ostatnią piłkę w secie. Wygraliśmy drugiego seta zdecydowanie 25:14 i prowadziliśmy w meczu 2:0. Przebieg drugiej partii sugerował, że trzeci set padnie naszym łupem i udamy się w podróż powrotną po gładkim 3:0. Jednak scenariusz spotkania nie był aż na tyle linowy i przewidywalny.

 

Na początku trzeciego seta znów pojawił się taki skład Volleya, który rozpoczynał spotkanie. W trakcie seta pojawili się na boisku Kamil Skolimowski, Wojciech Chomąt, Grzegorz Bobek, Piotr Karłowicz. W trzecim secie gospodarze zaczęli grać dużo dojrzalej i popełniać znacznie mniej błędów, niż w poprzednim. Akcje stały się dłuższe, a poziom spotkania wskoczył o kilka półek wyżej. Kibice zgormadzeni na obornickiej hali oklaskiwali widowiskowe wymiany. W tym secie wiele „było” kontrowersji związanych z sędziowaniem, jednak większość z nich była pobożnymi życzeniami drużyn, które straciły punkt i szukały jego zdobycia w słownej przepychance z arbitrem. Co prawda kilka pomyłek się zdarzyło, ale nie wypaczyły one końcowego wyniku seta. Zawodnicy z Obornik mieli pierwszą piłkę setową przy stanie 24:22. Nie mogli jednak zdobyć punktu zamykającego seta, a mieli do tego kilka okazji, bo doprowadziliśmy co prawda do remisu , ale nie byliśmy w stanie przełamać rywali. Ostatecznie gospodarze wygrali trzeciego seta 30:28.

 

Czwarty i ostatni set meczu miał także wyrównany przebieg, ale w jego środkowej części wyszliśmy na kilkupunktowe prowadzenie.  Co prawda pod koniec seta rywale zniwelowali straty, ale to zawodnicy IM Faurecia zakończyli mecz wygrywając 25:22. W wyjściowej szóstce, w odróżnieniu od poprzednich partii. tego seta rozpoczął Grzegorz Bobek zmieniając dobrze spisującego się Michała Jagiełło. Z zawodników, którzy nie grali w poprzednich setach na parkiecie zameldował się Mateusz Linkowski, który zaraz po wejsciu zaliczył efektowny monster block ( o miano czapy meczu mógłby rywalizować z Jędrzejem Jasielskim). Po końcowym gwizdku siatkarze Volleya podziękowali kibicom za głośny doping, który pomógł nam w odniesieniu wygranej.  Wszystkim gorąco raz jeszcze dziękujemy za wspieranie nas w Obornikach i mamy nadzieję, że w kolejnym meczu wasz doping także poniesie nas do zwycięstwa. Podsumowując mecz z TechniSat EMS SMS Olimp Oborniki Śląskie należy podkreślić, że wszyscy zawodnicy zespołu dobrze się w nim spisali. Zmiany po które sięgali trenerze pozwalały nam zdobywać kolejne punkty, a cały zespół żył pozytywną energią wzajemnie się nakręcając. To był prawdziwy TEAM - IM Faurecia Volley, którego grę bardzo przyjemnie się oglądało ?   

 

 83592568 2580016675443096 6141164945305239552 o

 

O kilka zdań po meczu w Obornikach poprosiliśmy atakującego IM Faureci Volley Michała Jagiełło, który odniósł się do spotkania z Olimpem, a także do kolejnych wyzwań stojących przed naszą drużyną. Oto co powiedział Michał: Spodziewaliśmy się trudnego meczu na trudnym terenie, jednak byliśmy pewni swoich umiejętności i skupialiśmy się głównie na naszej dobrej grze. Uważam że kontrolowaliśmy ten mecz mimo przegranej w trzecim secie, w którym zabrakło trochę szczęścia. Mecz mógł się podobać, był emocjonujący, nie zabrakło kontrowersyjnych decyzji sędziów, co podsyciło emocję u zawodników trenerów i kibiców i dodało spotkaniu dramaturgii. Cieszymy się z tej wygranej, ale nasze myśli są już przy następnym meczu. Niewątpliwie mecz ze Środą Śląska będzie gratką dla kibiców.  Jesteśmy młodym zespołem głodnym wygrywania i chcemy zakończyć rundę z kompletem zwycięstw. Dziękujemy kibicom, którzy wspierali nas w Obornikach i serdecznie zapraszamy na ostatni mecz w sezonie zasadniczym w naszej hali, liczymy na wasz głośny doping. Do zobaczenia!

 

 PLAKAT ŚRODA ŚLĄSKA

 

Dołączamy się do słów naszego zawodnika i zapraszamy na mecz który może zadecydować o Mistrzostwie 3 ligi dla naszej drużyny. 22 lutego zmierzymy się w Centrum Sportu i Rekreacji z ekipą wicelidera LZS Średzianin Środa Śląska. Przeciwnik będzie wymagający, a stawka spotkania wysoka – to jest gwarancja WIELKICH EMOCJI!!  Drużyna ze Środy Śląskiej już raz w tym sezonie uznała wyższość siatkarzy Volleya przegrywając na własnej hali 1:3. Tamto spotkanie była bardzo zacięte i szykujemy, że również w rewanżu Średzianin zawiesi nam wysoko poprzeczkę.  Zapraszamy kibiców do hali CSiR – nie możecie tego przegapić. DO ZOBACZENIA W CSiR 22 LUTEGO O GODZINIE 18!!!  

 

Skład IM Faurecia Volley Jelcz-Laskowice: Tomasz Reczuch, Marcin Biela, Jędrzej Jasielski, Michał Jagiełło, Maciej Cierniak, Mateusz Sykała, Filip Lebioda (libero) oraz Grzegorz Bobek (kapitan), Wojciech Chomąt, Kamil Skolimowski, Mateusz Michalak, Piotr Karłowicz, Mateusz Linkowski i Dawid Łapiak (libero). 

W  14. kolejce PikoSport Dolnośląskiej 3 Ligi Siatkówki siatkarze IM Faurecia Volley Jelcz-Laskowice zmierzą się w wyjazdowym starciu z TechniSat EMS SMS Olimp Oborniki Śląskie. Spotkanie zapowiada się niezwykle ciekawie, ponieważ przeciwko sobie staną 1. i 3. drużyna ligowej tabeli. W pierwszym meczu pomiędzy tymi zespołami górą byli gracze Volleya pewnie wygrywając w Centrum Sportu i Rekreacji 3:0 (25:21, 25:22, 25:22). Czy jutro będzie podobnie? Na to liczymy, lecz wiemy że gospodarze w ostatnich tygodniach są w wysokiej formie i na własnym parkiecie mogą nam wysoko zawiesić poprzeczkę. Zapraszamy do przeczytania zapowiedzi jutrzejszego pojedynku.

 

Przed tygodniem obie druzyny odniosły zwycięstwa. Siatkarze IM Faurecia Volley na własnym parkiecie pokonali ostatnią druzynę ligowej tabeli ZTS Ząbkowice Śląskie (25:17, 25:10, 25:19). Zagraliśmy dobre spotkanie od samego początku kontrolując losy rywalizacji i dyktując warunki gry mocną i celną zagrywką. Tym samym zanotowaliśmy 13 zwycięstwo w 13 meczu i powiększyliśmy przewagę nad drugą drużyną w tabeli ... dzięki zwycięstwu naszego najbliższego rywala SMS Olimp Oborniki Śląskie. Siatkarze z Obornik sprawili niespodziankę wygrywając w Środzie Śląskiej z LZS Średzianin 3:0. (25:19, 25:18, 25:22). Drużyna naszych jutrzejszych rywali aktualnie ma na swoim koncie 26 punktów ligowej w tabeli i traci do ekipy Volleya 10 oczek, jednak ma 1 spotkanie rozegrane mniej. Na swoim koncie ma 9 zwycięstw i 3 porażki. W roku 2020 siatkarze Olimpu mają zanotowali 4 zwycięstwa w 4 rozegranych spotkaniach ( wygrana 3:2 z AKS Strzegom i zwycięstwa 3:0 z druzynami z Wilczyc, Ząbkowic Śląskich i Środy Śląskiej). Świadczy to o dobrej dyspozycji graczy z Obornik i zapowiada trudne spotkanie dla podopiecznych trenerów Krzysztofa Pilawy i Krystiana Bobko.

 

76765500 2407522279359204 3852093560044126208 o

 

Liczymy jednak, że to nasi zawodnicy podniosą po meczu ręcę w górę w geście zwycięstwa, do czego nas w tym sezonie już przezwyczaili. Pora na 14 wygraną z rzędu. Jutrzejszy mecz zostanie rozegrany  o godzinie 17 w hali przy ul. Poniatowskiego 22 w Obornikach Śląskich. Zapraszamy naszych kibiców na halę OSiR w Obornikach. Wasze wsparcie bardzo nam się przyda!

 

W swoim ostatnim meczu, rozegranym w ubiegłą sobotę w Strzegomiu, siatkarze IM Faurecia Volleya odnieśli 12 zwycięstwo z rzędu. Jesteśmy, jak do tej pory, jedyną niepokonaną drużyną w rozgrywkach PikoSport Dolnośląskiej 3 Ligi Mężczyzn i jutro postaramy się to miano utrzymać. Zapraszamy na jutrzejsze spotkanie do Centrum Sportu i Rekreacji, ale zanim jutro pojawicie się na trybunach przeczytajcie przedmeczową zapowiedź.

 

Przed tygodniem mierzyliśmy się na wyjeździe z 9 drużyną ligowej tabeli AKS Strzegom. Różnicę w poziomie gry między pierwszą, a przedostatnią druzyną tabeli wyraźnie widać było w pierwszym secie spotkania. Inauguracyjną partię wygraliśmy zdecydowanie 25:17. Drugi i trzeci set miał już jednak znacznie bardziej wyrównany przebieg. Popełnialiśmy dużą ilość błędów na zagrywce i w ataku, przez co walka była zacięta i sytuacja rozstrzygała się dopiero w końcówkach setów. Drugą partię przegraliśmy 23:25, a w trzecim secie to my okazliśmy się lepsi 25:23. Na czwartą partię zespół Volleya wyszedł jednak bardzo zmotywowany i od początku pokazaliśmy rywalom, kto rządzi na parkiecie. Nasza gra wróciła do poziomu z pierwszego seta i postawiliśmy "kropkę nad i" pewnie wygrywająć 25:13 i 3:1 w całym spotkaniu. Wygrana cieszy zwłaszcza, że potknięcie zanotował zespół z czołówki tabeli Tygrysy Strzelin ulegając na wyjeździe Elektrosowi Bolesławiec 2:3. Nasza przewaga nad trzecim zespołem w tabeli wzrosła do 10 punktów, co daje duży komfort w kontekście awansu do turnieju ćwierćfinałowego o prawo gry w 2 lidze. Bardziej jednak niż na tabelę powinniśmy patrzeć na poziom i stabilność swojej gry, o czym mówi w przedmeczowej wypowiedzi trener Krzysztof Pilawa. Jutro siatkarze IM Faurecia Volley zmierzą się z ostatnią drużyną tabeli ZTS Ząbkowice Śląskie. Nie możemy jednak absolutnie lekceważyć przeciwnika, a przestrogą było pierwsze spotkanie wygrane przez naszych zawodników na wyjeździe 3:2. Seria 12 zwycięstw odniesionych z rzędu nie może uśpić naszej czujności i do jutrzejszego spotkania przystapimy należycie zmotyowani.  

tabela akt

 

W układzie ligowej tabeli w zasadzie nic się nie zmienia. IM Faurecia Volley dalej są liderem, a nasza przewaga nad resztą stawki wzrasta.

 

Jestem zadowolony z dotychczasowego przebiegu sezonu. Odnosimy kolejne zwycięstwa, jednak bardziej niż na nie musimy zwracać uwagę na poziom i jakość swojej gry. Dysponujemy dużym potencjałem,  a w drużynie panuje ostra rywalizacja na poszczególnych pozycjach. Ważna jest jednak stabilizacja naszej gry i nie schodzenie poniżej pewnego poziomu. Ostatni mecz pokazał nam, że ewentualne problemy, z jakimi musimy się w tym sezonie mierzyć leżą w  głowach moich zawodników. Czasami zbytnio się rozluźniamy i dajemy złapać dobry rytm rywalom. Taki przebieg miał nasz ostatni mecz z AKS Strzegom oraz pierwsze spotkanie z drużyną z Ząbkowic Śląskich, rozegrane na wyjeździe. Nasz jutrzejszy rywal to amitnie grająca drużyna, która braki siatkarskie nadrabia wolą walki i zepołowością. Z takimi drużynami gra się ciężko, jeśli poda im się pomocną dłoń. Tak było w meczu rozegranym jesienią w Ząbkowicach Śląskich, gdzie robiliśmy dużo błędów własnych, co rywal skrzętnie wykorzystał. Oddaliśmy rywalom 2 sety, a to nie powinno nam się w takich meczach zdarzać. Zbliżamy się do najważniejszego momentu sezonu, za niespełna 2 miesiące przystąpimy do meczów o stawkę w turniejach o prawo gry w 2 lidze. Wtedy bardzo ważna będzie stabilzacja poziomu naszej gry. Ciężko pracujemy na treningach nad poprawą szwankujących elementów, aby nasza gra wygłądała jeszcze lepiej. Zapraszam kibiców na jutrzejsze spotkanie i jestem pewny, że moi zawodnicy zaprezentują jutro skuteczną i miłą dla oka siatkówkę. Zapraszam także na odbywający się wcześniej mecz drużyny kadetów z TS Chełmiec Aqua-Zdrój II Wałbrzych - powiedział odnosząc się do ostatniego meczu z AKS Strzegom, a także jutrzejszego starcia z ZTS Ząbkowice Śląskie trener IM Faurecia Volley Jelcz-Laskowice Krzysztof Pilawa.

 

Przyłączamy się do słów naszego trenera i serdecznie zapraszamy Was na jutrzejsze mecze do Centrum Sportu i Rekreacji Jelcz-Laskowice.Początek spotkania kadetów o godzinie 15, a o 18 na parkiet wyjdą ich starsi koledzy z zespołu seniorów. Do zobaczenia w CSiR!

 

PLAKAT ZTS ZĄBKOWICE1

W meczu 13 kolejki PikoSport Dolnośląskiej 3 Ligi Siatkówki Mężczyzn siatkarze IM Faurecia Volley Jelcz-Laskowice zmierzyli się z drużyną ZTS Ząbkowice Śląskie. Zgodnie z przedmeczowymi oczekiwanami okazali się lepsi od rywali pewnie wygrywając 3:0. Tym samy gracze Volleya odnieśli 13 zwycięstwo w sezonie i nadal mają status niepokonanych. Teraz przed naszymi zawodnikami trudne spotkanie w Obornikach Śląskich, ale zanim przeczytacie co czeka siatkarzy IM Faurecia Volley w najbliższych dniach cofnijmy się do soboty i starcia z ZTS Ząbkowice Śląskie.

 

Sobota była dniem szybkich zwycięstw odniesionych w hali Centrum Sportu i Rekreacji.przez drużyny IM Faurecia Volley Jelcz-Laskowice. Dzień meczowy rozpoczął się od rywalizacji pomiędzy kadetami Volleya i TS Chełmiec Aqua-Zdrój II Wałbrzych, czyli odpowiednio 4 i 5 druzyny Dolnośląskiej Ligi Kadetów. Miejsca w tabeli wskazywały, że rywalizacja będzie ciekawa i zacięta. Spotkanie jednak okazało się jednostronne, z czego niewątpliwie zadowoleni byli zawodnicy i kibice Volleya. Nasi siatkarze wygrali pewnie 3:0 (25:18, 25:12, 25:15). Zwycięstwo przypięczotowało awans kadetów IM Faurecia Volley do Turnieju Ćwierćfinałowego Mistrzostw Polski Kadetów (27.02 -1.03). Obok druzyn Chełmca Wałbrzych i Gwardii Wrocław będą jedną z 3 druzyn reprezentujących Dolny Śląsk w tej fazie zmagań o Mistrzostwo Polski! Zawodnikom i trenerowi Krzysztofowi Pilawie gratulujemy!!!

 

83691799 1272047226318340 8851580980310310912 o

 

Efektownym i szybkim zwycięstwem młodzi zawodnicy Volleya chyba podrażnili straszych kolegów z zespołu seniorów. Siatkarze Volleya w spotkaniu z ZTS Ząbkowice Śląskie byli bardzo dobrze dysponowani, jakby chcieli zakończyć spotkanie w krótszym czasie niż kadeci ;) Przebieg spotkania z ZTS w pełni odzwierciedlał pozycję obu ekip w tabeli dolnośląskiej 3 ligi, gdzie siatkarze Volleya są na 1. pozycji, a nasi ostatni rywale na 10. miejscu. Od początku spotkania prowadziliśmy grę sprawiając duże problemy rywalom mocną zagrywką. Dobrą dyspozycję utrzymaliśmy przez cały mecz pewnie wygrywając 3:0 (25:17, 25:10, 25:19). Tym samym zawodnicy trenerów Krzysztofa Pilawy i Krystiana Bobko odnieśli 13 zwycięstwo w swoim 13 meczu. Wicelider rozgrywek LZS Średzianin Środa Śląska niespodziewanie przegrał w ostatniej kolejce z 3 drużyną tabeli Technisat EMS SMS Olimp Oborniki Śląskie 0:3, a nasza przewaga nad drugim zespołem wzrosła do 6 punktów. Nie popadamy jednak w hurraoptymizm, ponieważ w nastepnych kolejkach czekają nas 2 ciężkie starcia właśnie z drużynami z Obornik Śląskich i Środy Śląskiej. Najpierw zmierzymy się z rywalami z Obornik wyjazdowym meczu 14. kolejki, a następnie w sobotę 22.02 w 15. kolejce rozgrywek podejmiemy w Centrum Sportu i Rekreacji ekipę LZS Średzianin Środa Śląska.

 

83868043 2580014025443361 2960394998626910208 o

W meczu z ZTS Ząbkowice Śląśkie w seniorskiej drużynie IM Faurecia Volley zadebiutował libero Radosław Mijał ( widoczny na zdjęciu z nr 16)

 

Już w najbliższą sobotę czeka nas trudne spotkanie wyjazdowe. Udamy się do Obornik Śląskich, gdzie postaramy się wygrać z niesionym ostatnimi dobrymi rezultatami Olimpem. Siatkarze z Obornik Śląskich po pewnym pokonaniu  na wyjeździe drużyny wicelidera rozgrywek 3:0 będą chcieli na własnym parkiecie pokonać lidera rozgrywek. Wiemy, że w Obornikach łatwo nie będzie, ale jedziemy tam odnieść 14 zwycięstwo z rzędu. W pierwszym spotkaniu z SMS Olimp w hali Centrum Sportu i Rekreacji wygraliśmy 3:0 (25:21, 25:22, 25:22). Liczymy na powtórkę tego rezultatu, a naszych kibiców zapraszamy do Obornik Śląskich na to ciekawie zapowiadające sie starcie. Mecz zostanie rozegrany w sobotę (8.02) o godzinie 17 w hali przy ul. Poniatowskiego 22 w Obornikach Śląskich. Do zobaczenia na hali OSiR w Obornikach!!

 

Już w niedzielę młodzi siatkarze Volleya powalczą w pierwszym Turnieju Finałowym Mistrzostw Dolnego Śląska Młodzików. Podopieczni trenera Krzysztofa Pilawy stoją przed szansą wywalczenia mistrzostwa województwa i wyjazdu na Mistrzostw Polski. Byłoby to wielkie osiągnięcie, a historia zatoczyłaby koło. Korzystając z okazji chcemy przypomnieć historyczne osiągnięcie drużyny młodzików, która w sezonie 2007/2008 sięgnęła po złoty medal Mistrzostw Dolnego Śląska Młodzików i reprezentowała nasze województwo w Turnieju Ćwierćfinałowym Mistrzostw Polski w Międzyrzeczu.

 

Drużyna prowadzona przez trenera Krzysztofa Pilawę idzie przez obecny sezon jak burza i z bilansem 17 zwycięstw i tylko 1 porażki zameldowała się w finałowej stawce 4 zespołów. Rywalizacja o mistrzostwo województwa zapowiada się ciekawie, a nasi zawodnicy szykują się do walki o prymat w regionie. W tej walce prowadzeni będą przez trenera Krzysztofa Pilawę, który zna smak złotego medalu Mistrzostw Dolnego Śląska w tej kategorii.

 

1600x0 towidth 90 p1000592

 

W sezonie 2007/2008 młodzicy ULKS Młodzik Ziemia Oławska sięgneli po tytuł Mistrza Dolnego Śląska w kategorii Młodzik. Drużyna prowadzona przez trenera Janusza Laferiego występowała w składzie: od lewej stoją Marek Dolata, Tomasz Czajka, Mikołaj Rogala, Kamil Joński, Oskar Puzyniak, Łukasz Gołofit, Krzysztof Pilawa; w dolnym rzędzie Łukasz Zaskórski, Daniel Danielecki i Mateusz Wróbel. Nieobecny na zdjęciu Krystian Gniłka.

 

W sezonie 2007/2008 młodzicy ULKS Młodzik Ziemia Oławska sięgnęli po Mistrzostwo Dolnego Śląska. Trenerem tamtej drużyny był śp. Janusz Laferi – ojciec jelczańskiej siatkówki, wychowawca młodzieży i prezes działającego wtedy w naszym mieście klubu. Patrząc na fotografię dokumentującą tamten sukces widzimy wiele twarzy związanych z działalnością TS Volley. Obok trenera Krzysztofa Pilawy  w drużynie występowali także  Tomasz Czajka, Marek Dolata, Krystian Gniłka, Oskar Puzyniak i Mateusz Wróbel. W rozgrywkach wojewódzkich młodzicy „Młodzika” ? przegrali tylko jedno spotkanie w sezonie. W fazie finałowej, w której brały udział 3 drużyny siatkarze trenera Laferiego pokonali Sudety Kamienna Góra i Dwójkę Milicz. Następnie jako mistrzowie Dolnego Śląska reprezentowali nasze województwo w turnieju Turnieju Ćwierćfinałowym Mistrzostw Polski w Międzyrzeczu. Tam przegrali po wyrównanych meczach z ekipami z Nysy i Międzyrzecza 1:2 i 0:2 z drużyną z Bielska-Białej.

 

Drużyna młodzików IM Faurecia stoi przed szansą powtórzenia historycznego wyczynu swojego trenera i jego kolegów i trzymamy za to mocno kciuki. O tytuł mistrza województwa dolnośląskiego powalczą 4 zespoły, a oprócz nas będą to TS Chełmiec Aqua-Zdrój Wałbrzych, JKS Spartakus Jawor i KS Gwardia Wrocław. Każda z drużyn będzie gospodarzem 1 turnieju, a rywalizacja zacznie się już w niedzielę w Jelczu-Laskowicach.  Zapraszamy  serdecznie na niedzielny turniej, który rozegrany zostanie na hali Centrum Sportu i Rekreacji. Początek turnieju o godzinie 12.

Partner techniczny

keeza logo

Nasi partnerzy

pasek sponsorow2020