Po najdłuższej, blisko miesięcznej przerwie w sezonie, powróciliśmy na ligowe parkiety. W piątkowy wieczór w Centrum Sportu i Rekreacji siatkarze TS Faurecia Volley Jelcz-Laskowice zmierzyli się z drużyną ZTS Ząbkowice Śląskie. Pierwsze spotkanie odbyło się na samym początku sezonu i wtedy ulegliśmy ząbkowiczanom 2:3. Drugi mecz z ekipą ZTS-u zgodnie z planem powinien odbyć się w sobotę 16.02 w Ząbkowicach Śląskich, jednak nasz rywal nie dysponował tego dnia halą sportową. Chcąc rozwiązać problematyczną sytuację nasz klub zaproponował rozegranie spotkania dzień wcześniej w Jelczu-Laskowicach. Rywale zgodzili się na naszą propozycję, za co jesteśmy im wdzięczni. Siatkarze Volleya dostali więc szansę, aby zrewanżować się zespołowi z Ząbkowic za listopadową porażkę przed własną publicznością. Szansę tą pewnie wykorzystali wygrywając 3:0 (25:16,25:22, 25:22). Który z zawodników Volleya poprowadził drużynę do zwycięstwa? – możecie się o tym przekonać czytając poniższą relację z pojedynku.

Zanim została wykonana pierwsza zagrywka minutą ciszy uczciliśmy pamięć premiera Rzeczpospolitej Polskiej śp. Jana Olszewskiego.  Chwilę później zawodnicy pojawili się na parkiecie. Trener Krzysztof Janczak tym razem desygnował do gry Tomasza Reczucha, Oleha Chekana, Mateusza Paszkowskiego, Macieja Lewickiego, Jędrzeja Jasielskiego, Łukasza Krupę i Kubę Pasierbowicza.  Pierwsze akcje meczu toczyły się zgodnie z zasadą punkt za punkt. W połowie partii to zawodnicy Volleya przejęli inicjatywę i stopniowo powiększali przewagę. Ataki ze skrzydła kończył Mateusza Paszkowski, dla którego blok rywali nie stanowił w piątkowy wieczór żadnej przeszkody. Przy dobrym przyjęciu rozgrywający Tomasz Reczuch pewnie dyrygował grą zespołu i mógł często wykorzystywać skutecznych środkowych Krupę i Jasielskiego. Niesamowicie dysponowany był tego dnia w polu serwisowym Maciej Lewicki, przy którego zagrywce raz za razem "odjeżdżaliśmy" przeciwnikom. Premierowa odsłona spotkania zakończyła się zwycięstwem graczy Volleya 25:16.

Ząbkowice 23

 Druga partia to początkowo zimny prysznic. Rywale szybko uzyskali 3 punktową przewagę, którą utrzymywali do połowy seta. W ataku zacięli się Maciej Lewicki i Oleh Chekan, których ataki  często podbijali gracze ZTS-u. Trener Janczak próbował ratować sytuację wpuszczając na boisko Pawła Włodka, jednak atakujący nie odmienił obrazu gry. Maciej Lewicki natomiast braki w ataku „odkupił” serią kilku atomowych zagrywek z wyskoku. W efekcie w połowie seta wróciliśmy do gry doganiając ZTS. W końcowych fragmentach partii ważne ataki kończył Paszkowski i to poprowadził zespół do prowadzenia 2:0. Drugiego seta wygraliśmy 25:22.

I gdy wydawało się, że mecz jest pod naszą kontrolą gracze Volleya zafundowali sobie dodatkowe emocje. Początek trzeciej partii to niemalże kopia drugiego seta. Choć dysponowaliśmy dobrym przyjęciem to nie potrafiliśmy poradzić sobie w ataku. W połowie seta na boisku pojawił się kapitan naszej drużyny Dawid Łapiak, który wniósł sporo ożywienia w poczynania zespołu. Przeciwników złapaliśmy niemal w ostatnim momencie – pierwszy remis w trzeciej części meczu pojawił się na tablicy wyników przy stanie 18:18. W końcówce zawodnicy Volleya zagrali pewniej od gości i potwierdzili, że to im należy się w piątkowy wieczór zwycięstwo. Wygraliśmy ostatnią partię 25:22 i cały mecz 3:0.

Ząbkowice 46

Odniesione w starciu z ZTS Ząbkowice Śląskie zwycięstwo potwierdza rosnącą formę zespołu trenerów Krzysztofa Janczaka i Krzysztofa Pilawy. Drużyna po wielu ciężkich doświadczeniach z początku sezonu wydaje się wkraczać na właściwe tory. Odzwierciedla to także ligowa tabela. W 17 kolejce swoje mecze przegrały drużyny ze Strzelina i Góry zajmujące odpowiednio 3 i 4 miejsce. Sprawia to, że – posługując się narciarską nomenklaturą - doszosowujemy do ligowej czołówki. Aktualnie jesteśmy na 5 miejscu w tabeli, z takim samym dorobkiem 23 punktów co czwarta w tabeli Pogoń Góra.  W następnej kolejce zmierzymy się z Tygrysami Strzelin, z którymi przegraliśmy pierwsze wyjazdowe starcie 0:3. Na swoim parkiecie tanio skóry nie sprzedamy. Mecz z drapieżnymi Tygrysami już w najbliższą sobotę 23 lutego w Centrum Sportu i Rekreacji w Jelczu-Laskowicach. Początek spotkania o godzinie 14. Zapowiada się kolejne wielkie widowisko w Centrum Sportu i Rekreacji - musicie być z nami!

ZTS Ząbkowice Śląskie - TS Faurecia Volley Jelcz-Laskowice 0:3 (16:25, 22:25, 22:25)

TS Faurecia Volley Jelcz-Laskowice: Tomasz Reczuch, Maciej Lewicki, Łukasz Krupa, Mateusz Paszkowski, Oleh Chekan, Jędrzej Jasielski oraz Jakub Pasierbowicz (libero), Mateusz Bielski (libero), Dawid Łapiak (kapitan), Mateusz Wróbel, Paweł Włodek, Andrzej Dyka, Mateusz Linkowski, Tomasz Czajka

fot. Agnieszka Piechota

#goVOLLEY

W dniu 29.01.2019 zostały ogłoszone wyniki otwartego konkursu ofert w ramach wspierania kultury fizycznej, rozpisanego przez Urząd Miasta i Gminy Jelcz-Laskowice. Miło nam poinformować, że naszemu klubowi została przyznana dotacja w wysokości 100 tysięcy zł na realizację zadania nr 11 „Upowszechniane gry w piłkę siatkową poprzez organizowanie zajęć sportowych, treningów i udziału w zawodach”. Przyznana kwota oznacza wzrost kwoty dotacji o 30 tysięcy złotych, w stosunku do poprzedniego roku. Wtedy uzyskaliśmy wsparcie z miejskiego urzędu w wysokości 70 tysięcy złotych.

„Wzrost kwoty dotacji dla naszego klubu pokazuje rosnące zaufanie, jakim cieszymy się ze strony Urzędu Miasta i Gminy Jelcz- Laskowice. Jest ono efektem rozsądnej i profesjonalnej pracy z młodzieżą, jaką wykonujemy. W ciągu 2 lat pracy z młodzieżą udało się stworzyć 3 klubowe drużyny z sukcesami reprezentujące Jelcz-Laskowice w rozgrywkach o zasięgu wojewódzkim, a nawet w dalszych ogólnopolskich etapach rozgrywek. Liczne wygrane i duże zainteresowanie ze strony kibiców związane są także z drużyną seniorów, przed którą w 2 letniej perspektywie postawiliśmy zadane awansu do 2 ligi. Dotacja z UMiG Jelcz-Laskowice jest dla nas bardzo ważna, ponieważ w myśl realizacji misji publicznej podjętego zadania nie pobieramy opłat finansowych od trenującej w klubie młodzieży. To czyni nasz projekt wyjątkowym i jasno wskazuje czysto sportową motywację. Naszym celem jest zainteresowanie młodzieży siatkówką i wspólne osiąganie sukcesów ” – tak w temacie przyznanej dotacji wypowiedział się prezes TS Volley Piotr Piechota.

 

TS Faurecia JL vs MKS Chełmiec Wodociągi Wałbrzych 115

 

Nawiązując do powyższej wypowiedzi pragniemy dodać, że w naszym klubie pod okiem trenera Krzysztofa Pilawy trenuje ponad 40 zawodników i zawodniczek w wieku od 12 do 15 lat. Drużyna seniorów prowadzona przez trenera Krzysztofa Janczaka – olimpijczyka z Atlanty 1996 i wielokrotnego reprezentanta Polski, gracza m.in. Lokomotiwu Nowosybirsk oraz PAOKu Saloniki – liczy 16 zawodników.  Wchodząc w nowy rok 2019 chcemy się pochwalić osiągnięciami z poprzedniego roku. Aby było ich wiele:

  • III miejsce w Mistrzostwach Dolnego Śląska KinderSport+ w kategorii czwórek (rocznik 2005) i awans do finału ogólnopolskiego. Podczas 3-dniowego turnieju finałowego rozgrywanego w Zabrzu wywalczyliśmy 27 miejsce w Mistrzostwach Polski w kategorii czwórek,
  • 4 miejsce pary młodziczek Karolina Woźniak/Karolina Walczak w Mistrzostwach Dolnego Śląska w Siatkówce Plażowej i awans jako reprezentantki Dolnego Śląska do Mistrzostw Polski Młodziczek W Siatkówce Plażowej. Udział w Turnieju Półfinałowym Mistrzostw Polski w Starym Sączu,
  • 3 miejsce drużyny seniorów w III Dolnośląskiej Lidze Piłki Siatkowej i udział w ogólnopolskich barażach o awans do 2 ligi. W turnieju półfinałowym rozgrywanym w Namysłowie zajęliśmy 2 miejsce w stawce druzyn z Milicza, Raciborza i Namysłowa, co dało awans do finału baraży. W Gostyniu pokonaliśmy drużynę gospodarze, ale ulegając zespołom z Białej Podlaskiej i Sieradza zajęliśmy 3 miejsce w turnieju, co nie pozwoliło awansować do 2 ligi,
  • Powołania na zgrupowania kadry Polski, będące etapem selekcji do reprezentacji Polski U15, dla dwóch zawodników TS Faurecia Volley Jakuba Harania i Andrzeja Dyki,
  • Kadetki TS Faurecia Volley w sezonie 2018/2019 zajęły 6 miejsce w Mistrzostwach Dolnego Śląska w stawce 12 drużyn,
  • Młodzicy TS Faurecia Volley aktualnie walczą o miejsca 5-8 w Mistrzostwach Dolnego Śląska w stawce 16 drużyn,
  • Młodziczki TS Faurecia Volley aktualnie walczą o miejsca 5-8 w Mistrzostwach Dolnego Śląska w stawce 27 drużyn.

31511914 812949565561444 821011517213245440 o

Bardzo cieszymy się z osiągniętych w poprzednim roku sukcesów, a jednocześnie obecnie ciężko pracujemy na kolejne. Oczywiście, żeby klub mógł funkcjonować, szkolić kolejne siatkarskie talenty i odnosić sukcesy potrzebne są znaczne nakłady finansowe:

„W imieniu zarządu TS Volley, sztabu szkoleniowego oraz wszystkich trenujących w klubie zawodniczek i zawodników chcę bardzo podziękować władzom miasta i gminy Jelcz-Laskowice. Dzięki pomocy ze strony miasta możemy stawiać kolejne kroki w rozwoju klubu i promować siatkówkę w naszym mieście. Pamiętam, gdy w 2014 roku rozpoczynaliśmy swoją działalność, a klub reprezentowała jedynie 3-ligowa drużyna seniorów. Po 5 latach jesteśmy klubem z 3 sekcjami młodzieżowymi odnoszącymi sukcesy.  A plany na przyszłość mamy jeszcze bardziej ambitne. Dotyczą one zarówno zespołów młodzieżowych, jak i rozgrywek seniorskich.” – dodaje prezes TS Volley.

Oborniki 73

Wsparcie ze strony władz miejskich jest oczywiście dużą pomocą, ale sporą rolę w rozwoju klubu odgrywają nasi sponsorzy i partnerzy. Dziękujemy za wsparcie sponsorowi tytularnemu firmie Faurecia, Centrum Sportu i Rekreacji w Jelczu-Laskowicach oraz firmom: Instytut Mechaniki, Muller, DYKA, Mentor, Last Pub. Liczymy, że to grono wkrótce się powiększy, a my będziemy mogli jeszcze aktywniej rozwijać działalność TS Faurecia Volley Jelcz-Laskowice! Dziękujemy również rodzicom młodzieży trenującej w naszym klubie. Bez Państwa dużego zaangażowania rozwój klubu nie byłby możliwy. Słowa podziękowania kierujemy również do fotografów, których zdjęcia uświetniają relację z meczów drużyn TS Faurecia Volley (Tomasz Pawlicki, Agnieszka Piechota), a także wszystkich innych osób, które w różny sposób pomagają nam w codziennym funkcjonowaniu.

fot. Tomasz Pawlicki - fotografia sportowa; Agnieszka Piechota; arch. TS Volley

#goVOLLEY

Sobota będzie szczególnym dniem dla zawodników i kibiców TS Faurecia Volley. Na parkiecie Centrum Sportu i Rekreacji podejmować będziemy drużynę wicelidera ligowej tabeli TechniSat EMS SMS Olimp Oborniki Śląskie. Dodatkową atrakcją dla kibiców będzie możliwość zobaczenia i zrobienia pamiątkowego zdjęcia z Pucharem Mistrzostw Świata, który siatkarze wznieśli w górę po wygranym finale MŚ z Brazylią. Wiele emocji dostarczy z pewnością sam mecz, którego temperatura jest wysoka. Spotkanie z Olimpem zapowiada się arcyciekawie, a jest ku temu kilka powodów.

 
W ostatnich spotkaniach obie drużyny prezentują wysoką formę i wygrywają swoje pojedynki. Siatkarze TS Faurecia Volley swoje ostatnie 2 mecze rozegrali w Centrum Sportu i Rekreacji i okazali się lepsi od 2 drużyn z czołówki: lidera PKPS Siatkarza Bierutów (3:2) i 4 drużyny tabeli MKS Pogoni Góra (3:1). Rywale w ostatniej kolejce także odnieśli zwycięstwo z liderem, wygrywając 3:2 na własnym parkiecie. Dzięki temu zawodnicy z Obornik Śląskich umocnili się na 2 miejscu w tabeli. Podopieczni Krzysztofa Janczaka plasują się obecnie na 5 pozycji, ale nasza forma idzie w górę i do ostatniej kolejki będziemy walczyć o miejsce na ligowym podium.
 
 Bierutów 59
 
Mecz z Obornikami będzie powrotem do CSiR dla Grzegorza Bobka, Konrada Gawłowskiego i Bartosza Ostrowskiego. Ta trójka występowała w zespole Volleya w zeszłym sezonie, a jutro stanie po przeciwnej stronie siatki. W naszej drużynie ma miejsce analogiczna sytuacja – trenerem drużyny z Obornik był w zeszłym sezonie nasz obecny trener Krzysztof Janczak, a ważną rolę w prowadzonym przez niego zespole pełnił przyjmujący Maciej Lewicki. Chęć odniesienia zwycięstwa ze swoim byłym zespołem będzie więc obecna po obu stronach siatki, a to gwarantuje duże emocje.
 
Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17. Wspomniana wcześniej prezentacja pucharu zdobytego w Turynie przez drużynę Vitala Heynena będzie prowadzona w sali 02 Centrum Sportu i Rekreacji. Przed meczem puchar zostanie przeniesiony na parkiet hali – tam także będzie możliwość zrobienia sobie pamiątkowego zdjęcia.
 
Serdecznie zapraszamy!
 
#goVOLLEY

Mecz pomiędzy TS Faurecia Volley, a TechniSat EMS SMS Olimp Oborniki Śląskie daleko wykroczył poza realia ligowych rozgrywek. Na jego wyjątkowy charakter złożyło się kilka aspektów,. Głównym z nich była obecność w Centrum Sportu i Rekreacji pucharu Mistrzostw Świata zdobytego przez reprezentację Polski siatkarzy podczas ubiegłorocznych mistrzostw rozgrywanych we Włoszech i Bułgarii. Dzięki współpracy z Dolnośląskim Związkiem Piłki Siatkowej przez jeden mogliśmy gościć najważniejsze siatkarskie trofeum w naszym mieście. Przed meczem naszej drużyny z ekipą z Obornik Śląskich odbywała się prezentacja pucharu, którą w bardzo ciekawy sposób prowadził Tadeusz Kalinowski. Okazję do wysłuchania siatkarskich ciekawostek i zrobienia pamiątkowej fotografii z pucharem wykorzystało wielu kibiców. Wydarzenie swoją obecnością uświetnili zastępca burmistrza Jelcza-Laskowic Marek Szponar, wiceprezes DZPS Stanisław Łopaciński oraz prezes Centrum Sportu i Rekreacji Krzysztof Konopka. Przed rozpoczęciem spotkania puchar został przeniesiony na halę, gdzie licznie ściągający na mecz kibice mogli go zobaczyć i zapozować do zdjęcia.

 

Oborniki 3

 

Obecność mistrzowskiego trofeum była tylko częścią siatkarskiej soboty z TS Faurecia Volley. Główny sportowy punkt programu to mecz z drużyną z Obronik Śląskich. Spotkanie 2 z 5 drużyną tabeli zapowiadało się ciekawie. Dodatkowym smaczkiem był fakt, że w przerwie miedzy sezonowej kilku zawodników powędrowało z naszej drużyny do ekipy z Obornik.        W przeciwnym kierunku powędrował Maciek Lewicki. Klubami zamienili się także trenerzy. Atmosfera po obu stronach siatki od początku spotkania była napięta, a rywalizacja niezwykle zacięta. Spotkanie poprzedziła minuta cisza poświęcona pamięci śp. Pawła Adamowicza – tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska. Z powodu żałoby narodowej spotkanie odbyło się bez oprawy muzycznej, a kibice nie używali bębnów ani innych kibicowskich atrybutów. Ale i bez bębna doping był głośny i żywiołowy. Nic w tym dziwnego , ponieważ wypełniliśmy wczoraj prawie całą halę. Dziękujemy bardzo za Waszą obecność. Przy niemal pełnych trybunach zawodnikom zawsze gra się lepiej. Nic więc dziwnego, że spotkanie od początku stało na bardzo wysokim poziomie. Trenerzy Krzysztof Janczak i Krzysztof Pilawa desygnowali do gry następującą ”szóstkę”, a byli to: Tomasz Reczuch, Paweł Włodek, Mateusz Paszkowski, Maciej Lewicki, Łukasz Krupa, Jędrzej Jasielski i na libero Jakub Pasierbowicz. Spotkanie lepiej zaczęli goście, a zawodnicy Volleya mieli problemy z przyjęciem zagrywki, co automatycznie przekładało się na skuteczność w ataku. Oborniki wygrały pierwszą partię 25:19.

 

Oborniki 73

 

Na szczęście druga partia była duża lepsza w wykonaniu zawodników TS Faurecia Volley. Prym w ataku wiedli Mateusz Paszkowski i Olwh Chekan, który zmienił na boisku Pawła Włodka. Dobrze grali także pozostali zawodnicy- punkty zdobywali Maciek Lewicki oraz środkowi Krupa i Jasielski. Szczególnie dobrze funkcjonował blok i na swoje konto zapisaliśmy kilka efektownych czap. Choć prowadziliśmy nawet różnicą 6 punktów to ostatecznie wygraliśmy seta 25:22. Trzeci set to powtórka z rozrywki z pierwszej partii – problemy w przyjęciu obniżyły poziom naszej gry. Zawodnicy Olimpu byli skuteczni a w ataku, a prym w zdobywaniu punktów wiódł Grzegorz Bobek. Atakujący, który w zeszłym sezonie grał w Volleyu, brylował w polu zagrywki. Przy jego podaniu goście seryjnie zdobywali punkty. Ulegliśmy w 3 secie 25:16. Słabo zaczęliśmy także czwartego seta. Przegrywaliśmy nawet 10:4, ale potrafiliśmy dogonić rywali. Doprowadziliśmy do wyrównania w końcówce seta. Ten fragment spotkania obfitował w fenomenalne ataki i obrony z obu stron. Kilka skutecznych obron zaliczył libero gości Piotr Staszewski, który rozgrywał bardzo dobre spotkanie. O zwycięstwie w tej partii zadecydowały detale i pojedyncze akcje. Szczęście sprzyjało siatkarzom z Obornik i to oni wygrali 25:23. W całym meczu tryumfowali 3:1. Ekipie z Obornik gratulujemy zwycięstwa i dziękujemy za bardzo dobre widowisko, które wspólnie stworzyliśmy dla tłumnie zgromadzonych kibiców. Liczne długie akcje, spektakularne obrony i efektowne ataki były ozdobą meczu. Obecność pucharu Mistrzostw Świata okazała się mobilizująca dla zawodników obu klubów.

 

Oborniki 89

 

Przed naszymi zawodnikami i zawodniczkami kilkutygodniowa przerwa w rozgrywkach związana z feriami zimowymi. Nie oznacza to, że sobie pofolgujemy - wręcz przeciwnie, będziemy ciężko trenować, by w końcowej fazie sezonu prezentować wysoką formę i cieszyć grą naszych kibiców. Dziękujemy raz jeszcze wszystkim kibicom i osobom zaangażowanym w sobotnie widowisko, zapraszając jednocześnie na kolejne, z pewnością nie mniej emocjonujące wydarzenia związane z TS Volley.

TS Faurecia Volley Jelcz-Laskowice - TechniSat EMS SMS Olimp Oborniki Śląskie 1:3 (19:25, 25:22, 16:25, 23:25)

TS Faurecia Volley Jelcz-Laskowice: Tomasz Reczuch, Maciej Lewicki, Łukasz Krupa, Mateusz Paszkowski, Paweł Włodek, Jędrzej Jasielski oraz Jakub Pasierbowicz (libero), Krzysztof Zarzycki (libero), Dawid Łapiak (kapitan), Mateusz Wróbel, Oleh Chekan, Tomasz Czajka, Mateusz Linkowski, Mateusz Bielski

fot. Agnieszka Piechota

#goVOLLEY

Sobota przyniosła zawodniczkom i zawodnikom TS Faurecia Volley dużo radości. Dzień rozpoczęły dobrym akcentem nasze kadetki wygrywając w Centrum Sportu i Rekreacji z MKS Chełmiec Wodociągi Wałbrzych 3:1 (23:25, 25:18, 25:16, 25:12). Następnie do walki przystąpili ich starsi koledzy z drużyny seniorów, którzy podejmowali siatkarzy Pogoni Góra. Pojedynek będących na 5. pozycji w ligowej tabeli podopiecznych Krzysztofa Janczaka i Krzysztofa Pilawy z 4. drużyną ligi zapowiadał się na bardzo zacięty i rzeczywiście taki był. Nasi siatkarze przystępowali do tego pojedynku uskrzydleni zwycięstwem z liderem III ligi PKPS Siatkarz Bierutów, jakie odnieśli we własnej hali 22 grudnia, udanie kończąc rok 2018. Siatkarze z Góry prowadzeni przez Daniela Panka co prawda w swoim ostatnim meczu przegrali z drużyną z Bierutowa, ale wcześniej mogli pochwalić się serią 7 wygranych spotkań z rzędu.


Do wyjściowej szóstki trener Janczak desygnował zwycięski skład z meczu z Bierutowem. Na rozegraniu zagrał więc Tomasz Reczuch, na pozycji atakującego Paweł Włodek, na przyjęciu Mateusz Paszkowski i Maciej Lewicki, na środku Łukasz Krupa i Jędrzej Jasielski, a na libero Jakub Pasierbowicz.
Mecz zaczął się dobrze dla zawodnika Volleya, którzy uzyskali 2-3 punktowe prowadzenie. Skutecznie ze skrzydła atakowali Paszkowski, Lewicki i Włodek, a nasz rozgrywający kilkukrotnie skutecznie zagrał przez środek. Niestety naszą przewagę w połowie seta zniwelowali rywale i gra toczyła się punkt za punkt. W końcówce seta nasi zawodnicy nie wykorzystali kilku szans na zdobycie punktu myląc się w ataku i w efekcie na tablicy wyników pojawił się wynik 22:24. Na boisku pojawił się kapitan Dawid Łapiak zmieniając Maćka Lewickiego, a w polu zagrywki stanął Mateusz Wróbel. Ta druga zmiana wydatnie pomogła nam w wygraniu premierowej odsłony spotkania. Mateusz wykonał 3 bardzo dobre zagrywki
i choć rywale mieli swoje szanse na zdobycie punktu, to my wyszliśmy z tych akcji zwycięsko. Zdobyliśmy 4 punkty z rzędu i wygraliśmy seta 26:24.

 

Góra 20


Pierwszy set pokazał, że mecz będzie miał bardzo wyrównany przebieg. W wyjściowym składzie na drugą partię nasi trenerzy dokonali jednej zmiany – Dawid Łapiak pozostał na boisku w miejsce Maćka Lewickiego. Już od początku seta przewagę uzyskali goście. Sprawiali nam sporo problemów agresywną zagrywką, co wpłynęło także na obniżenie skuteczności w ataku. W końcówce seta za Pawła Włodka na boisko wszedł Oleh Chekan, który od razu zameldował się w grze skutecznymi ataki. Nie uchroniło to naszych sitkarzy od porażki 21:25.
Trzeciego seta rozpoczęliśmy dobrze, a rywalom przytrafiło się kilka błędów i prowadziliśmy 9:6. Niestety już po chwili na tablicy wyników widniał remis, a w połowie seta to górzanie uzsykują trzypunktową przewagę 15:18. Chwilę później prowadzą już 18:21, ale nasi zawodnicy walczyli do końca. W końcówce na boisko powrócił Lewicki, a Jasielskiego zmienił Mateusz Linkowski. Uwagę kibiców przyciągały efektowne ataki Chekana i Paszkowskiego. Podobnie jak w przypadku pierwszej partii odwróciliśmy losy seta zdobywając serię punktów – dokładnie zdobyliśmy 7 punktów z rzędu i wygraliśmy 25:22.
Wygrana w trzecim secie wyraźnie uskrzydliła naszych zawodników, natomiast negatywnie wpłynęła na naszych rywali. Od początku partii to zawodnicy Volleya dyktowali warunki,
a górzanie mieli problemy z przyjęciem naszej zagrywki. W tym elemencie znów z dobrej strony pokazał się Wróbel. Trener Janczak wykorzystując kilkupunktowe prowadzenie wprowadzał zmiany w składzie. Na parkiet weszli Tomasz Czajka oraz Krzysztof Zarzycki. W polu zagrywki pojawił się 14-letni Mateusz Bielski, rozgrywający w drużynie młodzików prowadzonej przez Krzysztofa Pilawę, Był to jego debiut w rozgrywkach III ligi. Co więcej, nasz młody zawodnik dobrą zagrywką sprawił problemy rywalom. Utrzymując skuteczność kończyliśmy kolejne akcje i ostatecznie wygraliśmy czwartego seta zdecydowanie 25:15 i cały mecz 3:1.

 

Góra 76


Podczas całego spotkania nasi zawodnicy grali przy głośnym dopingu publiczności. Cieszymy się, że coraz liczniej przychodzicie na nasze mecze: wczorajszą frekwencję szacujemy na około 300 widzów. Byliście naszym dodatkowym zawodnikiem w meczu, w którym przeciwnik postawił twarde reguły walki. Nasza drużyna zagrała dobrze, choć trener Krzysztof Janczak nie był w pełni zadowolony z gry swoich podopiecznych, zwłaszcza w 2 i 3 secie. - Zagraliśmy dzisiaj solidnie, ale dobrą grę przeplataliśmy przestojami. Nie kończyliśmy kontr
i w efekcie nie mogliśmy uzyskać przewagi nad rywalami. Najważniejsze jest jednak, że w kluczowych momentach pierwszego i trzeciego seta potrafiliśmy się skoncentrować i seryjnie zdobywać punkty. Takie trudne momenty pokazują siłę drużyny i cieszę się, że moi zawodnicy wygrali ważne końcówki. Kolejna wygrana cieszy, a za tydzień w starciu z Obornikami postaramy się dopisać kolejne 3 punkty do ligowej tabeli. Zapraszam kibiców na to bardzo ważne dla nas spotkanie
– powiedział nasz trener.


Po zakończeniu spotkania nasi zawodnicy ozdobili swoje koszulki serduszkami Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na licytację dla WOŚP przeznaczyliśmy 2 koszulki TS Faurecia Volley, a na środek parkietu wyszli: Martyna Jurczyńska – szefowa sztabu WOŚP w Jelczu-Laskowicach, Adam Maćków- menedżer Centrum Sportu i Rekreacji, trener Krzysztof Janczak oraz prezes naszego klubu Piotr Piechota. Licytacja brawurowo prowadzona przez trenera Janczaka dostarczyła emocji nie mniejszych niż nasz zacięty mecz z Pogonią Góra. Tak zaciekle walczyliście o trykoty. Finalnie z licytacji koszulek udało się uzyskać kwotę 500 zł, która trafiła do WOŚP-owych puszek. Bardzo dziękujemy za Waszą hojność.

 

Góra 91


Cieszymy się z odniesionego w sobotę zwycięstwa i zapraszamy na nasz kolejny domowy mecz. Nie trzeba na niego długo czekać, gdyż już w najbliższą sobotę 19 stycznia o godzinie 17 w Centrum Sportu i Rekreacji zmierzymy się z TechniSat EMS SMS Olimp Oborniki Śląskie. Spotkanie z pewnością przyniesie wiele emocji, a nasi zawodnicy mający już na rozkładzie lidera tabeli postarają się ugrać 3 punkty w starciu z wiceliderem. Spotkaniu z Obornikami towarzyszy wiele podtekstów, ale tego naszym kibicom nie musimy wyjaśniać. Napiszemy tylko krótko - WIDZIMY SIĘ W SOBOTĘ W CSiR!!! Spotkanie poprzedzi prezentacja Pucharu Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej, które nasi siatkarze zdobyli w ostatnich Mistrzostwach Świata rozgrywanych we Włoszech i Bułgarii. Chcecie zobaczyć puchar, który Bartosz Kurek i koledzy z reprezentacji wznosili do góry w Turynie??? Na prezentację pucharu zapraszamy do sali nr 2 w CSiR od godziny 13. Do zobaczenia!

 

TS Faurecia Volley Jelcz-Laskowice - MKS Pogoń Góra 3:1 (26:24, 21:25, 25:22, 25:15)

 

TS Faurecia Volley Jelcz-Laskowice: Tomasz Reczuch, Maciej Lewicki, Łukasz Krupa, Mateusz Paszkowski, Paweł Włodek, Jędrzej Jasielski oraz Jakub Pasierbowicz (libero), Krzysztof Zarzycki (libero), Dawid Łapiak (kapitan), Mateusz Wróbel, Oleh Chekan, Tomasz Czajka, Mateusz Linkowski, Mateusz Bielski

fot. Agnieszka Piechota

#goVOLLEY

 

 

Nasi partnerzy

pasek sponsorow7