Ostatnie 2 weekendy meczowe nie były udane dla siatkarzy IM Faurecia Volley Jelcz-Laskowice. W 2 ostatnich meczach nie zdobyliśmy punktów ulegając zespołom z Bielawy (0:3) i Milicza (1:3). W 7 kolejce rozgrywek 2 Ligi Siatkówki Mężczyzn czeka nas wyjazdowe spotkanie z MKS Ikar Legnica. Liczymy, że po 2 porażkach z rzędu siatkarze "Jelczańskich Lwów" wrócą na właściwe tory. Mecz będzie bardzo ważny dla obu drużyn, ponieważ w ligowej tabeli dzieli je tylko 2 punkty. Poniżej znajdziecie zapowiedż jutrzejszego pojedynku.

 

Z obozu Jelczańskich Lwów

 124094477 3329019410542815 7967095830700872841 o

 

Przed 2 tygodniami siatkarze IM Faurecia Volley rozegrali zaległy mecz 3 kolejki z Bilawianką Bester Bielawa. Czekało nas trudne zadanie - zespół z Bielawy przed sezonem dokonał poważnych wzmocnień i w przedsezonowych rozważaniach typowany był do miejsca w czołówce. Siatkarze Bielawianki zaliczyli nienajlepszy start rozgrywek i aktualnie plasują się o oczko wyżej w ligowej tabeli od naszej druzyny. Patrząc na mecz sprzed 2 tygodni widać było znacznie większą  różnicę miedzy drużynami. Kapitalnie dysponywana tego dnia w polu zagrywki druzyna gospodarzy od początku dyktowała warunki. Nasz zespół wrócił więc z Bielawy bez punktów ulegając 0:3 ( 15:25; 18:25; 21:25).. Po tej porażce nasi siatkarze chcieli zrehabilitować się w meczu rozgrywanym na własnym parkiecie w Centrum Sportu i Rekreacji. Przed tygodniem gosciliśmy u siebie zespół MUKS Ziemia Milicka i trzeba dodać, że naprawdę bytiśmy bardzo goscinni przegyrwając 1:3 ( 25:22; 18:25; 11:25; 15:25). Choć mźecz rozpoczął się po naszej myśli od wygrania pierwszej partii to póżniej na parkiecie istniała tylko jedna druzyna i niestety był to zespół rywali. Zagraliśmy słabo w polu zagrywki nie wykorzystując atutu własnego parkietu. Również przyjęcie pozostawiało wiele do życzenia,  a oddawane za darmo piłki rywale bezlitosnie wykorzystywali.

 

Mecz z Ikarem Legnica będzie dla naszego zespołu bardzo ważny. Jak widać po 6 rozegranych kolejkach ligowa tabela jest bardzo mocno spolaryzowana. Zespół IM faurecia Volley znajduje się na 9 miejscu, ale do 5 w tabeli MKS Olavia Oława traci jedynie 2 punkty. Tyle samo punktów dzieli nas od ekipy naszych jutrzejszych rywali. Plan na jutro zakłada zwycięstwo i przeskoczenie legniczan w tabeli. Ale nie będzie to łatwe zadanie. Drużyna Ikara pokazała już w tym sezonie, że potrafi sprawiać duze problemy teoretycznie silniejszym zespołom.

 

tab7kol

Z obozu rywali

 5f6f9b981cc85 osize933x0q70h01fc37

 

Nasi jutrzejsi rywale rozpoczęli sezon od wyjazdowej porażki z Sobieski Arena Żagań. Tydzień pożniej sprawiła dużą niespodziankę ogrywając u siebie Bielawiankę Bielawa 3:1. Następnie przyszła wygrana z AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego 3:1 i porażka u siebie z MKS Olavia Oława 2:3. Dwa ostanie spotkania legniczan to porażki z MUKS Ziemia Milicka 1:3 i Chełmcem Wałbrzych 0:3. Zespół z legnicy jest więc po 3 przegranych meczach z rzędu i na własnym parkiecie będzie chciał wrócić na zwycieski szlak.

Z podobnym zadaniem wyjdą na parkiet siatkarze IM Faurecia Volley. Liczymy że to nasi siatkarze będą górą w jutrzjszym starciu. Początek meczu o godzinie 17.

 

 

Mecz 6 kolejki grupy IV rozgrywek II Ligi siatkarze IM Faurecia Volley rozegrają na własnym parkiecie. Po drugiej stronie siatki stanie druzyna MUKS Ziemia Milicka. Z drużyną z Milicza w poprzednich sezonach toczyliśmy zaciętą walkę w rozgrywkach III Ligi. Przed trwającym sezonem klub z Milicza połączył swoje siły z klubem Rosiek Syców, a do kadry milickiego zespołu dołączył trener Mariusz Dutkiewicz oraz kilku zawodników. Sobotniemu starciu z MUKS Ziemia Milicka temperatury doda z pewnością fakt, że w zespole rywali występują 2 byli siatkarze naszego klubu. Kto to taki i o ostatnich wytepach obu druzyn dowiecie się z artykułu ...

 

Z obozu Jelczańskich Lwów

 

123544291 1704645439692705 2026889450541251947 o

Po porażce 0:3 z KS Bielawianka Bester Bielawa w domowym starciu z MUKS Ziemia Milicka siatkarze IM Faurecia Volley mają ( lwi ;) ) apetyt na zwycięstwo (Fot. Natalia Grabarczyk)

 

Do meczu z MUKS Ziemia Milicka siatkarze IM Faurecia Volley przystąpią po zeszłotygodniowej wyjazdowej porażce z KS Bielawianka Bester Bielawa (0:3). Trzeba przyznać, że w tym starciu nie byliśmy w stanie nawiązać wyrównanej walki z gospodarzami. Siatkarze z Bielawy regularnie mocno zagrywali, co utrudniało siatkarzom Krzysztofa Pilawy i Michała Cymermana organizację gry. Po porażce w meczu z mocnym zespołem i to na jego parkiecie, co zawsze jest atutem gospodarzy, czekają nas 3 bardzo ważne mecze z drużynami które znajdują się blisko naszego zespołu w ligowej tabeli. Pierwszym z nich będzie dzisiejsze starcie z MUKS Ziemia Milicka, wyprzedzającym IM Faurecia Volley o 3 punkty. Choć z wiadomych względów zagramy w hali Centrum Sportu i Rekreacji bez kibiców to liczymy, ze grając na własnym parkiecie postawimy twarde warunki gry zespołowi przyjezdnych. Trenerzy IM Faurecia Volley mają do dyspozycji wszystkich swoich zawodników. Do meczowego składu wracają nieobecni przed tygodniem przyjmujący Dawid Łapiak i środkowy Bartosz Lasocki.

 

Z obozu rywali

 

121191386 3399672126735198 5660282975652454928 o

Siatkarze MUKS Ziemia Milicka, podobnie jak zawodnicy Volleya wygrali w tym sezonie na parkiecie MKS Olavia Oława ... i w obu przpadkach był to wynik 2:3. Czy dzisiaj w hali CSiR także zobaczymy 5 setów? (Fot. FB MUKS Ziemia Milicka)

 

W klubie naszych dzisiejszych rywali przed sezonem doszło do sporych zmian. I to zarówno organizacyjnych, jak i kadrowych. Przed rozpoczęciem rozgrywek doszło do fuzji klubów MUKS Ziemia  Milicka i Rosiek Syców. Z Sycowa do Milicza przeniósł się trner Mariusz Dutkiewicz biorąc ze sobą kilku zawodników m.in. Dominika Muchę i Jakuba Dąbrowskiego. W barwach MUKS grają w tym sezonie doskonale znani naszym kibicom byli zawodnicy Volleya Maciej Lewicki i Jędrzej Jasielski, który barwy klubowe  zmienił tuż przed sezonem. Zespół z Milicza aktualnie zajmuje 4 miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 8 punktów. Miliczanie odnieśli 3 zwycięstwa ( 3:0 z AZS Zielona Góra, 3:2 z MKS Olavia Oława i 3:1 z MKS Ikar Legnica) oraz doznali 1 porażki z Bielawianką Bielawa (1:3). Nasi rywale mają rozegrany 1 mecz mniej niż siatkarze Volley, a w tabeli wyprzedzają nas o 3 punkty. Mamy nadzieję, że po dzisiejszym meczu zrównamy się punktami ;)

 

tab

 

Zaprasamy na transmisję LIVE z dzisiejszego spotkania. Początek spotkania o godzinie 18. Trzymajcie kciuki i dopingujcie "Jelczańskie Lwy" przed swoimi ekranami!!!

 

GRAFIKA MILICZ TRANSMISJA

Po zeszłotygodniowej wygranej z MKS Olavia Oława (3:2) siatkarze IM Faurecia Volley Jelcz-Laskowice zgodnie z ligowym terminarzem powinni mieć wolny weekend. Czeka nas jednak podróż do Bielawy, gdzie rozegramy zaległy mecz 3 kolejki grupy IV II Ligi Siatkówki Mężczyzn. Spotkanie pierwotnie miało się odbyć 10 października, lecz zostało przełożone w związku z przypadkami koronawirusa w naszym zespole. Korzystając z tego, że na 31.10 nie była planowana ligowa kolejka kluby ustaliły rozegranie zaległego spotkania w tym terminie. Siatkarzy "Jelczańskich Lwów" czeka kolejne trudne wyzwanie, jednak liczymy na sprawienie niespodzianki na terenie teoretycznie silniejszego przeciwnika. O formie obu zespołów i ich ostatnich pojedynkach dowiecie sie więcej z przedmeczowego artykułu ...

 

 Z obozu Jelczańskich Lwów

 

Zdjęcie 066

Drużyna IM Faurecia Volley Jelcz-Laskowicie zaliczyła przyzwoity pozątek sezonu wygrywając 2 z 4 rozegranych spotkań. Liczymy, że w dalszej części sezonu nie raz ucieszymy naszych kibiców zwyciestwami (Fot. Tomasz Pawlicki Fotografia Sportowa)

 

Siatkarze IM Faurecia Volley po swoim ostatnim ligowym spotkaniu schodzili z parkietu ciesząc się ze zwycięstwa. Wygrana samokowała szczególnie, ponieważ pokonaliśmy rywala zza miedzy MKS Olavia Oława (3:2).  Spotkanie derbowe dostarczyło sporą dawkę emocji, choć gra obu zespołów mocno falowała.  W każdym z setów jedna z druzyn zdecydowanie dominowała nad rywalem. Pierwszą partię wygrali siatkarze Olavii 25:18, ale w następnej siatkarze IM Faurecia Volley znacznie poprawili swoją grę i wygrali 25:17. Trzeci set padł łupem oławian 25:18, a w kolejnej partii znów lepsi byli podopieczni trenerów Krzysztofa Pilawy i Michała Cymermana. O rozstrzygnięciu spotkania zdecydował więc tie-break wygrany przez siatkarzy Volleya 15:13.

Czasu na cieszenie się z derbowego zwycięstwa nie było wiele, bo od początku tygodnia nasi siatkarze rozpoczęli "misję Bielawa". Zawodnicy i trenerzy IM Faurecia Volley pamiętając sobotni mecz w Oławie pracowali nad poprawą gry zespołu. W powiatowych derbach pokazaliśmy, że stać nas na naprawdę dobrą grę, jednak mielismy problemy z utrzymaniem wysokiego poziomu gry na przestrzeni całego spotkania. Liczymy, że starciu z Bielawianką Bester Bielawa siatkarze "Jelczańskich Lwów" pokażą dobrą i równą grę.

Po 5 ligowych kolejkach (ale 4 rozegranych przez nasz zespół spotkaniach) zajmujemy 7 miejsce w tabeli z bilansem 2 meczów wygranych i 2 porażek. Ekipa z Bielawy aktualnie plasuje się o 1 oczko niżej w tabeli, ale warto podkreślić, że ma rozegrane jedynie 3 spotkania. Sobotni mecz będzie więc spotakniem sąsiadów z ligowej tabeli i meczem o przysłowiowe 6 punktów, co zawsze generuje dodatkowe emocje.

 

tabela5kolejka

 

Z obozu rywali

 120584300 3899512246745302 2800393356843939408 o

Siatkarze KS Bielawianka Bester Bielawa uchodzą za jednego z faworytów tegorocznych rozgrywek ( Fot. KS Bielawianka Bester Bielawa)

 

W sobotę siatkarzy IM Faurecia Volley czeka trudne wyzwanie. Na parkiecie rywali zmierzymy się z Bielawianką Bester Bielawa. Zespół trenera Marcina Jarosza przed startem sezonu uważany był za kandydata do ligowej czołówki. W ubiegłym sezonie druzyna z Bielawy zajęła 4 miejsce w tabeli grupy 4 II 2 Ligi. Przed sezonem 2020/2021 Bielawianka dokonała bardzo ceikawych transferów. Do klubu spod Wielkiej Sowy dołączyli atakujący Marcel Gromadowski - były reprezentant Polski, mistrz Europy z roku 2009 oraz środkowy Mariusz Gaca - były zawodnik m.in. AZS Olsztyn i BBTS Bielsko-Biała. Bielawiankę wzmocniło jecze kilku zawodników, a wśród nich m.in. doświadczony przyjmujący Bartłomiej Dzikowicz i Piotr Bogusiewicz.  Wzmocniona ekipa trenera Jarosza upatrywana była w roli jednego z ligowych faworytów. Początek sezonu w ich wykonaniu jednak tego nie potwierdził. Co prawda na inagurację Bielawianka ograła u siebie MUKS Ziemia Milicka 3:1, jednak po tym meczu przyszły 2 porażki z MKS Ikar legnica (1:3) i Astra Nowa Sól (0:3). Zwłaszcza porażka z Ikarem była dużą niespodzianką in minus sprawioną przez siatkarzy z Bielawy. Do meczu z IM Faurecia Volley podejdą więć mocno zmoblizowani, żeby potwierdzić przedsezonowe aspiracje. Wracając do okresu przedsezonowego  przypomiamy sobie nasze 2 sparingowe starcia z Bielawianką ( zakończone porażkami 0:4 i 1:3). Liczymy, że w starciu o ligowe punkty zawodnicy IM Faurecia Volley sprawią wiecej problemów faworytom.

 

Zapraszamy na relację z meczu

 

Sobotnie spotkanie rozegramy na wyjeździe. Transmisję ze spotkania prowadzić będzie gospodarz spotkania na swoim Facebooku https://www.facebook.com/KS.BielawiankaBesterBielawa

Początek spotkania sobota 31.10 godzina 18:00.  Zapraszamy do kibicowania siatakrzom Volleya na odległość!!!

 

 

Minionego weekendu siatkarze IM Faurecia Volley Jelcz-Laskowice nie zaliczą do udanych. Choć w wyjazdowym meczu z KS Bielawianką Bester Bielawa faworytami byli nasi przeciwnicy, to jednak jechaliśmy na ten wyjazd z zamiarem sprawienia niespodzianki. W ostatnich meczach naszego zespołu można było zauważyć pozytywy, które były przesłankami do myślenia o sprawieniu kłopotów gospodarzom. Stało się jednak zupełnie inaczej. Po jednostronnym, trzysetowym pojedynku schodziliśmy z parkietu w Pieszycach pokonani. Drużyna Bielawianki po słabszym początku sezonu i niespodziewanej porażce z drużyną Ikara Legnica w sobotnim spotkaniu z IM Faurecia Volley pokazała swoją siłę i nawiązała do ambitnych przedsezonowych aspiracji. Więcej o sobotnim spotkaniu dowiecie się z dalszej części artykułu.

 

123544291 1704645439692705 2026889450541251947 o 

Porażka 0:3 z KS Bielawianką Bester Bielawa była zaimnym prysznicem dla siatkarzy IM Faurecia Volley po dobrych występach na starcie sezonu. Liczymy, że sobotnim meczem z MUKS Ziemia Milicka wrócimy na zwycięską ścieżkę.  (Fot. Natalia Grabarczyk)

 

Wyjazdowy mecz 3 kolejki II Ligi z KS Bielawianką Bester Bielawa mieliśmy zgodnie z ligowym terminarzem rozegrać 10 października. Spotkanie zostało jednak przełożone na prośbę naszego klubu, ponieważ wtedy dopiero wracaliśmy do treningów po zakończeniu kwarantanny przez zawodników IM Faurecia Volley. Nowy termin meczu, na mocy ustaleń pomiędzy klubami, został wyznaczony na 31 października. Faworytami sobotniego starcia byli bez wątpienia siatkarze Bielawianki Bielawa. Czwarty klub poprzedniego sezonu 2 Ligi przed startem akutalnie trwających rozgrywek dokonał bardzo ciekawych transferów ze ściagnięciem byłego reprezentanta Polski Marcela Gromadowskiego i byłego "Plusligowca" Mariusza Gacy na czele. Dodatkowym atutem zespołu z Bielawy był atut własnego parkietu, choć nie była to Bielawa tylko Pieszyce - zespół z Bielawy z powodu remontu swojej hali w sezonie 2020/2021 trenuje i rozgrywa mecze w pobliskich Pieszycach. Mniej jednoznaczna w kwestii upatrywania faworyta pojedynku niż powyższe przesłanki była ligowa tabela. Po 5 ligowych kolejkach (ale 4 rozegranych przez nasz zespół spotkaniach) siatkarze IM Faurecia Volley zajmowali 7 miejsce w tabeli z bilansem 2 meczów wygranych i 2 porażek. Ekipa z Bielawy plasowała się o 1 oczko niżej w tabeli, ale warto podkreślić, że miała rozegrane jedynie 3 spotkania. Sobotni mecz był więc spotkaniem sąsiadów z ligowej tabeli i meczem o przysłowiowe 6 punktów.

Trenerzy Krzysztof Pilawa i Michał Cymerman do gry w "pierwszej szóstce" desygnowali rozgrywajacego Eryka Janelta, przyjmujących Jędrzeja Jasnosa i kapitana drużyny Marcina Bielę, atakującego Grzegorza Bobka, środkowych Filipa Florka i Łukasza Krupę oraz Filipa Lebiodę na pozycji libero. Niestety w tym spotkaniu trenerzy Volleya nie mogli skorzystać z usług Bartosza Lasockiego, który na jednym z treningów nabawił się urazu. Trener Marcin Jarosz także był zmuszony do dokonania zmian w wyjsciowej szóstce w porównaniu z poprzednimi meczami. Nieobecnego Tomasza Wierzbickiego zastąpił młody przyjmujący Daniel Fijałka.  Spotkanie rozpoczęło się mocnym akcentem ze strony bielawian, którzy przy mocnej zagrywce rozgrywającego Grzegorza Jacznika wyszli na prowadzenie 3:0. Przy stanie 6:3 gospodarze rozpoczęli kolejną serię punktową. Asową zagrywką popisał się Gromadowski, a w następnej akcji punktowym blokiem na Grzegorzu Bobku popisał się środkowy ekipy z Bielawy Piotr Bogusiewicz.  Przy stanie 8:3 dla Bielawianki o pierwszy czas poprosił trener Krzysztof Pilawa. Niewiele to jednak pomogło. Rywale dalej świetnie zagrywali, a kolejnego asa na ich konto dopisał Bartłomiej Dzikowicz. Impulsem do poprawy gry IM Faurecia Volley były punktowe bloki Łukasza Krupy (11:5) i Filipa Florka (11:6). Jednak na dłuższą serię punktową nie pozwolili rywale. Kolejnego asa dla gospodarzy ustrzelił Bogusiewicz i bna tablicy wyników pojawił się wynik 14:6. Wtedy o drugi czas poprosił trener Pilawa. Jednak świetna dyspozycja na zagrywce siatkarzy Bielawianki skutecznie utrudniała nam zadanie. Wskutek problemów z przyjeciem siatkarze Volleya byli odrzuceni od siatki,a rywale skutecznie nas kontrowali. Pierwszego seta skutecznym atakiem blok-aut zakończył Marcel Gomadowski i bielawianie wygrali 25:15.  Drugi set siatkarze IM faurecia Volley rozpoczęli dobrze. Pierwszy punkt zanotowaliśmy po skutecznym bloku duetu Jasnos/Florek. Przystanie 6:4 dla Bielawianki na zagrywce pojawił się mocno zagrywający przyjmujący naszego zespołu Maciej Cierniak, który ustrzelił 2 asy serwisowe i prowadziliśmy po raz pierwszy w meczu 7:6. Potem gra toczyła się zgodnie z zasadą punkt za punkt. Niestety ze stanu 13:12 rywale szybko odskoczyli na 17:12. Na podwójną zmianę w naszym zespole weszli Kamil Skolimowski i Michał Jagiełło. Gospodarze kontrolowali jednak przwagę i wygrali drugą partię 25:18. Początek 3 seta to znów moment dobrej gry naszej drużyny. Prowadziliśmy 7:5, ale wtedy znów przytrafił nam się dłuższy przestój. Rywale przy zagrywce Bartłomieja Dzikowicza zanotowali "run" z wyniku 5:7 na 10:7. W międzyczasie kontuzji ( urazu stawu skokowego) doznał libero Bielawianki Maciej Byczek. W jego miejsce przymusowo pojawił się nominalny przyjmujący Jonasz Protaziuk. Po skutecznym ataku Jędrzeja Jasnosa zrobiło się "tylko" 11:10. Wtedy zawodnicy Bielawy zaczęli dobrze bronić ataki siatkarzy Volleya i skutecznie kontrować. W efekcie "odjechali" na 18:13. Przy 20:16 doszło do sporej kontrowersji sędziowskiej. Jasnos wyraźnie zatakował po poalcach rywali, jednak sędzia liniowy podjął inną decyzję. Siatkarze Volleya ruszyli z protestami do arbitra liniowego ... i usłyszeli z jego ust nieparlamentarne słowa. Cała sytuacja została odnotowana w protokole meczowym i najpewniej będzie miała swój dalszy ciąg. Sędziowie jednak nie zmienili swojej decyzji, rywale otrzymali punkt i zrobiło się 21:16 zamiast 20:17. W końcówce partii nie zbliżyliśmy się już do rywali i przegraliśmy 21:15 i cały mecz 0:3. Najlepszym zawodnikiem spotkania został uznany przyjmujący gospodarzy Daniel Fijałka.

 

 123134453 1704648486359067 5289867444300969026 o

MVP sobotniego spotkania został wybrany przyjmujący Bielawianki Bielawa Daniel Fijałka (Fot. Natalia Grabarczyk).

 

Trzeba przyznać, że dobrze dysponowana, szczególnie w polu zagrywki drużyna Bielawianki Bielawa wyraźnie przeważała i kontrolowała przebieg meczu. Mocno i regularnie zagrywający siatkarze z Bielawy sprawiali nam duże problemy z przyjęciem, co miało wpływ na obraz gry i utrudniało nam grę w ataku. Oto co o sobonim spotkaniu powiedzieli trener IM Faurecia Volley Krzysztof Pilawa i kapitan zespołu Marcin Biela.

 

KRZYSZTOF PILAWAminiatura

Krzysztof Pilawa

Trener IM Faurecia Volley Jelcz-Laskowice

Z bielawskim zespołem mieliśmy okazję spotkać się dwa razy przed sezonem podczas sparingów. Można było po nich wysnuć wniosek, że w meczu ligowym będziemy w stanie sprawić niespodziankę. Z takim właśnie nastwieniem pojechalismy do Pieszyc. Stało się jednak inaczej: rywale byli tego dnia świetnie dysponowani w polu zagrywki. Mimo tego, że posiadamy w zespole bardzo dobrze przyjmujących zawodników, wielokrotnie nie byliśmy w stanie poradzić sobie z mocną zagrywką Bielawianki. Z tego powodu mecz miał jednostronny przebieg. Liczę, ze w kolejnym ligowym meczu, który rozegramy na własnym parkiecie zespół spisze się lepiej i siegnie po zwycięstwo ”

MARCIN BIELAminiatura

Marcin Biela

Przyjmujący IM Faurecia Volley Jelcz-Laskowice, kapitan zespołu

"Na samym początku chciałbym pogratulować chłopakom z Bielawy. Zagrali bardzo dobre zawody. W 100% wykorzystali atut własnej hali. Od samego początku spotkania narzucili swój rytm gry poprzez mocną i bardzo regularną zagrywkę. Odrzucali nas od siatki, a my mieliśmy problem ze skończeniem wysokich piłek na równym podwójnym lub potrójnym bloku. Nasza gra bardzo mocno falowała, nie potrafiliśmy utrzymać równego poziomu na przestrzeni choćby jednego seta. Największa mobilizacja przyszła dopiero pod koniec trzeciego seta, kiedy zaczęliśmy ukazywać sportową złość na boisku. Szkoda, że było troszkę za późno, bo moglibyśmy odwrócić losy meczu i doprowadzić do tie-break’a, a przecież wszyscy dobrze wiedzą, że lubimy je grać ?"

 

 

tabelapo5kol

 

Aktualnie zespół IM Faurecia Volley Jelcz-Laskowice zajmuje 8 miejsce w ligowej tabeli. W najbliższą sobotę podejmiemy na własnym parkiecie zespół MUKS Ziemia Milicka. Rywale aktualnie zajmują 3 miejsce w ligowej tabeli. Liczymy, że zawodnicy IM Faurecia Volley rozegrają dobre spotkanie i wykorzystają atut własnego parkietu. Niestety, jak dobrze wiecie, nie możemy zaprosić Was do Centrum Sportu i Rekreacji z powodu obowiązujących obostrzeń. Chcemy jednak zachować z Wami kontakt, a wykorzystamy do tego media społecznościowe. Tradycyjnie przygotujemy transmisję live ze spotkania na naszym  Facebooku. Początek transmisji i spotkania 6 kolejki rozgrywek grupy IV II Ligi Siatkówki Mężczyzn IM Faurecia Volley Jelcz-Laskowice MUKS Ziemia Milicka w sobotę (7.10.2020) o godzinie 18!!!

 

123239166 1495198230669904 5437577382036732021 n

 

Sobotni mecz z MKS Olavia Oława był pierwszymi drugoligowymi derbami powiatu oławskiego. Z tego względu mecz cieszył się sporym zainteresowaniem kibiców, którzy niestety nie mogli wspierać nas z trybun oławskiej hali ze względu na obowiązujące obostrzenia. Spotkanie z Olavią było 4 meczem w sezonie dla naszej drużyny i przystępowaliśmy do niego z bilansem 1 wygranej i 2 porażek. Oławianie mieli na swoim koncie o jeden mecz więcej i legitymowali się bilansem 2 wygranych i 2 porażek. Wyższa pozycja w ligowej tabeli, dłuższy 2 ligowy staż i atut własnej hali to wszytko przemawiało za zawodnikami Olavii. Siatkarze IM Faurecia Volley przystępowali do meczu podbudowani zeszłotygdniowym zwycięstwem z AZS Zielona Góra (3:2) i dobrym meczem rozegranym przeciwko WKS Sobieski Arena Żagań (2:3). W sobotnim pojedynku po raz pierwszy na ławce trenerskiej obok trenera Krzysztofa Pilawy zasiadł Michał Cymerman, który od 2 tygodni pełni funkcję drugiego trenera IM Faurecia Volley. Derbowy mecz miał dla niego szczególny charakter, ponieważ 2014/2015-2015/2016 wystepował w druzynie MKS Olavii. Z oławskiego klubu do naszej drużyny przed rokiem przyszedł Michał Jagiełło. W odwrotnym kierunku powędrował przed rozpoczęciem bieżącego sezonu powędrował Oleh Chekan po 3 latach spedzonych w Jelczu-Laskowicach. Musicie więc przyznać, że derbowy pojedynek zapowiadał się ciekawie i jak na derby przystało towarzyszyły mu roźne "smaczki".

 

121697764 1481332575389803 3675960048312193653 o

Po zwycięstwie z druzyną z Zielonej Góry i dobrym meczem rozegranym przeciwko ekipie z Żagania przystępowaliśmy do derbowego starcia z MKS Olavia Oława z nadzieją na dobry wynik.

 

Trener Krzysztof Pilawa do gry w "pierwszej szóstce" desygnował rozgrywajacego Eryka Janelta, przyjmujących Jędrzeja Jasnosa i Macieja Cierniaka, atakującego Grzegorza Bobka, środkowych Bartosza Lasockiego i Filipa Florka oraz Filipa Lebiodę na pozycji libero. Siatkarze IM Faurecia Volley dobrze rozpoczęli spotkanie i po kilku dobrych akcjach prowadzili 8:6. Wtedy przydarzył się długi pzestój i oławianie przy zagrywce środkowego z Plusligową przeszłością Jakuba Zwiecha  zdobyli 5 punktów i wyszli na prowadzenie 11:8. Od tego momentu gospodarze poczuli sie wyraźnie pewniej i dokładali kolejne punkty przewagi skutecznie atakując i zaliczając punktowe bloki. Przy stanie 11:16 o czas poprosił trener Pilawa, a chwilę później na parkiecie zobaczyliśmy Marcina Bielę w miejsce Macieja Cierniaka oraz podwoną zmianę Skolimowski, Jagiełło w miejsce Bobka i Janelta. Roszady na niewiele sie zdały i przegraliśmy premierową odsłonę 18:25. Porażka w pierwszym secie wyraźnie podrażniła "Jelczańskie Lwy", którzy na drugą partię wyszli bardzo zmotywowani. Seta rozpoczęliśmy od skutecznego ataku Jędrzeja Jasnosa, który w sobotę rozegrał bardzo dobre zawody. Gra toczyła się początkowo punkt za punkt, ale przy stanie 4:4 w polu serwisowym pojawił się Grzegorz Bobek. Dobra zagrywka naszego leworęcznego atakującego sprawiała problemy rywalom i "ustawiała" kolejne akcje. Zawodnicy Volleya wyszli na prowadzenie 10:4.  Trener Olavii Dawid Migdalski poprosił o czas, a następnie próbował poprawić grę zespołu dokonując zmian. Na pomoc w zespole Olavii został wezwany m.in. Oleh Chekan, którego punktowym blokiem "przywitał" na parkiecie Bartosz Lasocki przy stanie 23:17. Gracze Volleya grali na tym etapie spotkania solidną siatkówkę wywierając presję na rywalach dobrą zagrywką i skutecznie wykorzystując kontry. Wygraliśmy drugiego seta 25:17 i wyrównaliśmy losy rywalizacji. Trzeci set to znów zmiana w obrazie spotkania o 180 stopni. Oławianie byli storną dominującą i już na początku seta uzyskali kilkupunktową przewagę. Chociaż seta zaczęliśmy dobrze od punktów przy świetnej zagrywce Jędrzeja Jasnosa i prowadzenia 3:2 to chwilę później rządy na parkiecie OCKF przejęli gospodarze. Skutecznie atakował Piotr Hernik będący w sobotę liderem ekipy Olavii. Skutecznymi blokami i ataki grę na środku siatki ustawiali bracia Maks i Jakub Zwiech. Problemy z przyjęciem zagrywki wykonywanej przez Gracjana Sachnika i nieskuteczne ataki Grzegorza Bobka i Macieja Cierniaka zmusiły trenera Krzysztofa Pilawę do wzięcia czasu i rozmowy ze swoimi zawodnikami, Na parkiecie po raz kolejny pojawił się kapitan Volleya Marcin Biela, który w sobotę był mocnym punktem naszego zespołu. Gra Volleya się poprawiła i z wyniku 4:10 zrobilło się "tylko" 8:12. Wtedy jednak przytrafił się nam kolejny przestój przy zagrywce Dawida Migdalskiego- grajacego trenera Olavii, który pojawił się na parkiecie w miejsce Kęsickiego. Wynik szybko odjechał i zrobiło się 9:16. Oławianie kontrolowali sytuację na parkiecie. Seta skutecznym atakiem zakończył Piotr Hernik i po wygranej 25:18 siatkarze Olavii objeli prowadzenie w meczu 2:1. Kolejna partia to znowu diametralnie inna historia. Zespół Volleya wygładał dużo lepiej niż w poprzednim secie. Dobre przyjecie pozwalało prowadzić grę naszemu rozgrywającemu Erykowi Janeltowi, który zaczął częściej korzystać z usług środkowych Lasockiego i Florka. Na parkiecie od początku seta w miejsce Macieja Cierniaka pojawił się Marcin Biela, który kilkukrotnie skutecznie obijał oławski blok. Przy mocnej zagrywce Jędrzeja Jasnosa odskoczyliśmy rywalom ze stanu 8:7 na 13:7. Siatkarze IM Faurecia Volley prowadzili grę zwiększajac stopniowo prowadzenie. Przy stanie 21:14 na boisku pojawił się wychowanek naszego klubu 15-letni Franciszek Uszok, dla którego był to debiut w 2 Lidze Siatkówki. Efektownym potrójnym blokiem Biela/Bobek/Lasocki na Dawidzie Migdalskim zakończyliśmy seta wygranego 25:16. O losach "derbów powiatu oławskiego" miał wiec zdecydować tie-break. Na szczęście ten element przetranowaliśmy przed tygodniem grajac 5 sety dwukrotnie z ekipami z Zielone Góry i Żagania. Jednak 5 set to zawsze w jakiejś mierze loteria, bo w grze do 15 punktów trudno odrbabiać straty i o wyniku decydują często pojedyńcze akcje. Przy stanie 6:5 bardzo długą i ważną akcję skończył Grzgorz Bobek i uzyskaliśmy 2 punkty przewagi. Po efektownym bloku Bartosza Lasockiego mieliśmy 3 punkty przewagi (12:9). I gdy przy 14:11 myśleliśmy o zamknięciu pojedynku zawodnikom Volleya przytrafiły się błędy. Przy stanie 14:13 trener Pilawa poprosił o czas. Przekazał swoim podopiecznym wskazówki i przyniosło to efekt. Mecz skutecznym atakiem ze środka zakończył Filip Florek.

 

122504389 1487678218088572 1624628381581503767 o

Siatkarze IM Faurecia Volley odniesli 2 zwyciestwo w swoim 4 meczu w obecnym sezonie rozgrywek 2 Ligi Siatkowki Mężczyzn.

 

Wygrywając w derbbowym pojedynku z MKS Olavia Oława siatkarze IM Faurecia Volley po raz kolejny pokazali charakter i ogromną wolę walki. Dopisaliśmy do swojego dorobku kolejne zwycięstwo, jednak podobnie jak w meczu z AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego gra Volleya mocno falowała i o zwyciestwie musiał decydować 5 set. W nim zagraliśmy bez błędów i pokazaliśmy narpawdę dobrą grę. Oto co powiedzili po meczu drugi trener IM Faurecia Volley Michał Cymerman i jeden z "głównych architektów sobotniego zwycięstwa" przyjmujący Jędrzej Jasnos.

 

Zdjęcie 029

Michał Cymerman

II trener IM Faurecia Volley Jelcz-Laskowice

„Przede wszystkim cieszymy się ze zwycięstwa. Pierwsze 4 sety nie były szczególnie wyrównane, co pokazuje, że obie drużyny mają jeszcze wahania formy. Na szczęście 5 set stał na dobrym poziomie sportowym, gdzie decydowały typowo akcje siatkarskie, tym bardziej brawa dla chłopaków, że wygrali tego seta i cały mecz. Na pewno cieszą 2 punkty na wyjeździe, ale nie możemy spocząć na laurach i po weekendzie wracamy do treningów i walczymy o kolejne wygrane mecz i zdobyte punkty.”

Zdjęcie 001

Jędrzej Jasnos

przyjmujący IM Faurecia Volley Jelcz-Laskowice

„Mecz sam w sobie nie był jakiś porywający, mocno falujemy. Świadczą o tym wyniki poszczególnych setów. Wygrana cieszy, ale styl pozostawia wiele do życzenia. Proste błędy w początkowej fazie seta często podcinają nam skrzydła na tyle, że nie jesteśmy w stanie już dogonić przeciwnika. Z kolei są momenty dobrej i pewnej gry, gdzie widać do zaufanie boiskowe wtedy, gramy mądrą siatkówkę, jeżeli będziemy umieli utrzymać pewność siebie i koncentracje na przestrzeni całego meczu to jesteśmy w stanie postawić się teoretycznie lepszym rywalom i sprawiać niespodzianki.”

 

 tabela2l

 

Aktualnie zespół IM faurecia Volley Jelcz-Laskowice zajmuje 6 miejsce w ligowej tabeli. Do zajmowanego miejsca trzeba jednak podchodzić ostrożnie, ponieważ część zespołów ma rozegraną mniejszą ilość spotkań. Do grona tych zespołów należy też Volley. Zaległe starcie 3 kolejki z Bielawianką Bester Bielawa rozegramy w najbliższą sobotę 31 października na parkiecie rywala. Początek meczu o godzinie 18. Trzymajcie kciuki za nasza druzynę!!!

 

Partner techniczny

kempa kasten neg RGB

Nasi partnerzy

Plansza sponsorzy 22 23 1