O ostatnim decydującym kroku młodzików IM Faurecia Volley Jelcz-Laskowice po zdobycie Mistrzostwa Dolnego Śląska napisaliśmy i pokazaliśmy już chyba wszystko. Chcemy jednak holistycznie spojrzeć na sezon wojewódzkiej rywalizacji i drogę jaką podopieczni Krzysztofa Pilawy pokonali, aby na jej końcu sięgnąć po wymarzony puchar. 

Marsz po tytuł najlepszej drużyny Dolnego Śląska był długi, a na starcie rywalizacji stanęło 14 drużyn. Zmagania w tej kategorii wiekowej (rocznik 2005 i młodsi) rozpoczęły się 20 października. Sezon młodzicy IM Faurecia Volley rozpoczęli domowym turniejem na hali Centrum Sportu i Rekreacji. Los przydzielił nam w pierwszej rundzie ligi drużyny Cuprum Lubin  i Gwardii Wrocław. Już wtedy zawodnicy trenera Pilawy zgłosili akces do walki o złoty medal MDŚ wygrywając 6 na 6 rozgranych meczów. Kolejny etap rozgrywek również zakończyliśmy z kompletem punktów wygrywając również 6 na 6 rozegranych spotkań grając z drużynami: Dwójka Milicz, Zaruski Wrocław i KPS Świdnica.

Kolejny etap czyli runda półfinałowa to z kolei 5 na 6 wygranych spotkań. Graliśmy wtedy z ekipami: Ikar Legnica, JKS Spartakus Jawor i Sudety Kamienna Góra. Właśnie z ekipą z Jawora ponieśliśmy pierwszą porażkę w sezonie, co wskazywało, że w walce o medale Mistrzostw Dolnego Śląska nie będzie łatwo. To przeczucie w pełni się potwierdziło, a kwestia medalowych rozstrzygnięć była otwarta aż do ostatniego meczu finałowego turnieju w Wałbrzychu.

 2867

 

Fazę Finałów MDŚ Młodzików rozpoczęliśmy na własnym terenie. Grając w swojej hali jesteśmy w tym sezonie mało gościnni dla rywali i to bez znaczenia na kategorię wiekową.  Turniej, który odbył się  26 stycznia w hali CSiR przyciągnął na trybunę rzeszę kibiców, jaką rzadko widuje się na rozgrywkach młodzieżowych. Zmobilizowani zawodnicy Volleya ucieszyli swoje rodziny i znajomych 2 zwycięstwami. Wygrane na otwarcie finałowej rundy ligowych zmagań 2:0 ze Spartakusem Jawor i  2:0 z Gwardią Wrocław stawiały nas w roli faworytów w wyścigu po złoto. Sytuacja malująca się w kolorowych (a wręcz złotych barwach) szybko jednak poszarzała. Tydzień przed naszym drugim turniejem mocno nas doświadczył. Kłopoty zdrowotne związane z okresem przeziębień oraz kontuzja rozgrywającego Bartosza Kareła z pewnością odbiły się cieniem na dyspozycji chłopców podczas turnieju rozgrywanego na hali wrocławskiego AWF. Dwie porażki 0:2 z Gwardią i 1:2 z Chełmcem Wałbrzych mocno utrudniły nam marsz po mistrzostwo i sprowadziły zawodników Krzysztofa Pilawy z obłoków drużyny zasiadającej na fotelu lidera do poziomu siatkarskiego parkietu, na którym trzeba walczyć o każdą piłkę. Tabela przed ostatnim turniejem odbywającym się 3.03.2020 w Wałbrzychu była spłaszczona  niczym Ziemia na biegunach, a nawet jak ciasto zamieniająca się w cienki placek pizzy. Przed rozpoczęciem walki w Wałbrzychu jasne było, że o kolorze i podziale medali decydować mogą nie wygrane mecze czy sety, ale pojedyncze piłki. Mimo młodego wieku i stosunkowo niewielkiego doświadczenia w meczach o stawkę młodzicy Volleya nie „spękali”. Na pierwszy mecz z gospodarzami z górniczego miasta wyszli niezwykle zmotywowani i wygrali 25:19. Drugi set to kłopoty w przyjęciu wymuszone ostrą zagrywką rywali, które uniemożliwiły nawiązanie walki z ekipą Chełmca. O zwycięstwie i de facto o zachowaniu - większych niż iluzoryczne - szans na złoty medal miał zdecydować tie break. Seta lepiej rozpoczęli gracze Volleya, ale przy stanie 11:8 przytrafił nam się 4 punktowy przestój i tablica wskazywała wynik 11:12 na niekorzyść zawodników trenera Pilawy. Końcówka partii to twarda gra z obu stron, na którą bardzo przyjemnie się patrzyło z perspektywy bezstronnego obserwatora. Sympatycy obu drużyn obgryzali raczej paznokcie i głośnym kibicowskim krzykiem wspierali swoich faworytów. Wytrzymaliśmy końcówkę partii jak stare wygi zwyciężając 16:14. Seta zamknął asową zagrywką Jakub Harań. Obóż Volleya eksplodował z radości, ale na otwieranie szampanów było za wcześnie. Konieczna była wygrana w drugim meczu. To spotkanie była niemalże kalką potyczki z Chełmcem Wałbrzych. Pierwszy set zdecydowanie wygrany przez naszych młodzików 25:20, po czym przytrafia się nam słaby drugi set zakończony wynikiem 17:25. Czyli tie break, który mógł dać nam mistrzowski tytuł. Zarówno trenerom Krystianowi Bobko i Krzysztofowie Pilawie jak i zawodnikom bardzo na tym zależało. Jak bardzo pokazali w tie breaku. 15:2!!! Wygraliśmy decydującą o mistrzostwie partię i zostaliśmy misytrzami województwa. Najlepsi z grona 14 klubów uczestniczących w tegorocznych rozgrywkach . To WIELKIE osiągnięcie!

W decydującym secie byliśmy jak walec zmierzający do wyznaczonego celu. Szalejący na skrzydle Andrzej Dyka, kończący ostatnią, przechodzącą piłkę Maciek Zaborski czy zagrywający 10 razy z rzędu Franciszek Uszok – wszystko zagrało jak najlepsza orkiestra. Zawodnicy zaczęli szalony taniec radości w kółku na środku parkietu, a trener Pilawa poszybował kilkadziesiąt centymetrów ponad parkiet jak za najlepszych lat grając na pozycji środkowego. Należy w tym momencie wspomnieć, że nasz trener zdobył Mistrzostwo Dolnego Śląska Młodzików zarówno jako trener (teraz) jak i zawodnik ( w sezonie 2007/2008). Radości nie było końca. Po zakończeniu ostatniego meczu turnieju młodzicy IM Faurecia Volley Jelcz-Laskowice odebrali złote medale MDŚ z rąk wiceprezesa DZPS Stanisława Łopacińskiego oraz byłego reprezentanta Polski, olimpijczyka z Atlanty i byłego szkoleniowca Volleya Krzysztofa Janczaka. Szklany puchar za mistrzostwo wzniósł w górę kapitan Andrzej Dyka, który tego dnia poprowadził zespół do sukcesu. Statuetkę MVP sezonu Mistrzostw Dolnego Śląska Młodzików otrzymał środkowy naszej drużyny Franciszek Uszok.

 

1234

 

Ciesząc się z historycznego sukcesu młodzików IM Faurecia Volley jesteśmy świadomi, że to jedyne uwertura do przyszłych sukcesów naszych młodych zawodników. Teraz przed nimi kolejne treningi i kolejne hektolitry wylanego potu w drodze po sukcesy. Jako mistrzowie Dolnego Śląska za 2 tygodnie będziemy rywalizować w turnieju Ćwierćfinałowym Mistrzostw Polski (20-22.03.2020). Podczas startu w tej fazie rozgrywek w o 2 lata starszej kategorii kadeta młodzicy Volleya zobaczyli jak wysoko jest zawieszona poprzeczka. Mamy jednak wszystko , żeby przeskoczyć nad poprzeczką i złapać kolejny sukces. Liczymy, że ciężka praca ich do tego poprowadzi.

Skład młodzików IM Faurecia Volley w sezonie 2019/2020:

Skład drużyny: Jakub Harań, Andrzej Dyka, Franciszek Uszok, Radosław Mijał, Maciej Zaborski, Bartosz Kareł, Wiktor Sokalski, Dawid Malarz, Franciszek Korta, Jakub Banaszek, Jakub Janus

Trenerzy: Krzysztof Pilawa, Krystian Bobko

Partner techniczny

keeza logo

Nasi partnerzy

pasek sponsorow2020