Po najdłuższej, blisko miesięcznej przerwie w sezonie, powróciliśmy na ligowe parkiety. W piątkowy wieczór w Centrum Sportu i Rekreacji siatkarze TS Faurecia Volley Jelcz-Laskowice zmierzyli się z drużyną ZTS Ząbkowice Śląskie. Pierwsze spotkanie odbyło się na samym początku sezonu i wtedy ulegliśmy ząbkowiczanom 2:3. Drugi mecz z ekipą ZTS-u zgodnie z planem powinien odbyć się w sobotę 16.02 w Ząbkowicach Śląskich, jednak nasz rywal nie dysponował tego dnia halą sportową. Chcąc rozwiązać problematyczną sytuację nasz klub zaproponował rozegranie spotkania dzień wcześniej w Jelczu-Laskowicach. Rywale zgodzili się na naszą propozycję, za co jesteśmy im wdzięczni. Siatkarze Volleya dostali więc szansę, aby zrewanżować się zespołowi z Ząbkowic za listopadową porażkę przed własną publicznością. Szansę tą pewnie wykorzystali wygrywając 3:0 (25:16,25:22, 25:22). Który z zawodników Volleya poprowadził drużynę do zwycięstwa? – możecie się o tym przekonać czytając poniższą relację z pojedynku.

Zanim została wykonana pierwsza zagrywka minutą ciszy uczciliśmy pamięć premiera Rzeczpospolitej Polskiej śp. Jana Olszewskiego.  Chwilę później zawodnicy pojawili się na parkiecie. Trener Krzysztof Janczak tym razem desygnował do gry Tomasza Reczucha, Oleha Chekana, Mateusza Paszkowskiego, Macieja Lewickiego, Jędrzeja Jasielskiego, Łukasza Krupę i Kubę Pasierbowicza.  Pierwsze akcje meczu toczyły się zgodnie z zasadą punkt za punkt. W połowie partii to zawodnicy Volleya przejęli inicjatywę i stopniowo powiększali przewagę. Ataki ze skrzydła kończył Mateusza Paszkowski, dla którego blok rywali nie stanowił w piątkowy wieczór żadnej przeszkody. Przy dobrym przyjęciu rozgrywający Tomasz Reczuch pewnie dyrygował grą zespołu i mógł często wykorzystywać skutecznych środkowych Krupę i Jasielskiego. Niesamowicie dysponowany był tego dnia w polu serwisowym Maciej Lewicki, przy którego zagrywce raz za razem "odjeżdżaliśmy" przeciwnikom. Premierowa odsłona spotkania zakończyła się zwycięstwem graczy Volleya 25:16.

Ząbkowice 23

 Druga partia to początkowo zimny prysznic. Rywale szybko uzyskali 3 punktową przewagę, którą utrzymywali do połowy seta. W ataku zacięli się Maciej Lewicki i Oleh Chekan, których ataki  często podbijali gracze ZTS-u. Trener Janczak próbował ratować sytuację wpuszczając na boisko Pawła Włodka, jednak atakujący nie odmienił obrazu gry. Maciej Lewicki natomiast braki w ataku „odkupił” serią kilku atomowych zagrywek z wyskoku. W efekcie w połowie seta wróciliśmy do gry doganiając ZTS. W końcowych fragmentach partii ważne ataki kończył Paszkowski i to poprowadził zespół do prowadzenia 2:0. Drugiego seta wygraliśmy 25:22.

I gdy wydawało się, że mecz jest pod naszą kontrolą gracze Volleya zafundowali sobie dodatkowe emocje. Początek trzeciej partii to niemalże kopia drugiego seta. Choć dysponowaliśmy dobrym przyjęciem to nie potrafiliśmy poradzić sobie w ataku. W połowie seta na boisku pojawił się kapitan naszej drużyny Dawid Łapiak, który wniósł sporo ożywienia w poczynania zespołu. Przeciwników złapaliśmy niemal w ostatnim momencie – pierwszy remis w trzeciej części meczu pojawił się na tablicy wyników przy stanie 18:18. W końcówce zawodnicy Volleya zagrali pewniej od gości i potwierdzili, że to im należy się w piątkowy wieczór zwycięstwo. Wygraliśmy ostatnią partię 25:22 i cały mecz 3:0.

Ząbkowice 46

Odniesione w starciu z ZTS Ząbkowice Śląskie zwycięstwo potwierdza rosnącą formę zespołu trenerów Krzysztofa Janczaka i Krzysztofa Pilawy. Drużyna po wielu ciężkich doświadczeniach z początku sezonu wydaje się wkraczać na właściwe tory. Odzwierciedla to także ligowa tabela. W 17 kolejce swoje mecze przegrały drużyny ze Strzelina i Góry zajmujące odpowiednio 3 i 4 miejsce. Sprawia to, że – posługując się narciarską nomenklaturą - doszosowujemy do ligowej czołówki. Aktualnie jesteśmy na 5 miejscu w tabeli, z takim samym dorobkiem 23 punktów co czwarta w tabeli Pogoń Góra.  W następnej kolejce zmierzymy się z Tygrysami Strzelin, z którymi przegraliśmy pierwsze wyjazdowe starcie 0:3. Na swoim parkiecie tanio skóry nie sprzedamy. Mecz z drapieżnymi Tygrysami już w najbliższą sobotę 23 lutego w Centrum Sportu i Rekreacji w Jelczu-Laskowicach. Początek spotkania o godzinie 14. Zapowiada się kolejne wielkie widowisko w Centrum Sportu i Rekreacji - musicie być z nami!

ZTS Ząbkowice Śląskie - TS Faurecia Volley Jelcz-Laskowice 0:3 (16:25, 22:25, 22:25)

TS Faurecia Volley Jelcz-Laskowice: Tomasz Reczuch, Maciej Lewicki, Łukasz Krupa, Mateusz Paszkowski, Oleh Chekan, Jędrzej Jasielski oraz Jakub Pasierbowicz (libero), Mateusz Bielski (libero), Dawid Łapiak (kapitan), Mateusz Wróbel, Paweł Włodek, Andrzej Dyka, Mateusz Linkowski, Tomasz Czajka

fot. Agnieszka Piechota

#goVOLLEY

Nasi partnerzy

pasek sponsorow8